Zapowiedzi wpisów na kolejny tydzień – wynik ankiety


Na początku miesiąca spytałem czytelników co sądzą o zapowiedziach wpisów na kolejny tydzień, swoistego programu telewizyjnego dla bloga. Była to pierwsza ankieta na TopBlogger, a według statystyk wzięło w niej udział 20 czytelników, co wtedy odpowiadało 36% wszystkich czytelników. Frekwencja może i byłaby wyższa, ale niechcący ustawiłem czas trwania sondy na 7 dni (miało być 14).

Z tych 20 osób tylko 1 osoba nie miała zdania odnośnie wyżej wymienionej formy zapowiedzi.

Wyniki

Rozkład głosów pozostałych 19 osób przedstawia się tak:

ankieta

Rezultaty na pewno nie są reprezentatywne dla całej blogosfery, ale wśród głosujących ogólna tendencja jest widoczna:

  • 10 głosów na przeciw albo raczej przeciw
  • 5 głosów zostało oddane za  albo raczej za
  • 4 głosy przypadły niezdecydowanym

Komentarze odnośnie samych zapowiedzi

"… Przyznam szczerze, że moim zdaniem trochę ryzykujesz – nie mam bynajmniej na myśli tego, że mógłbyś się nie wywiązać z zapowiedzi. Chodzi raczej o to, że zdradzając o czym będziesz pisał, podcinasz gałąź na której siedzisz. Wydaje mi się, że użytkownik, którego dane zagadnienie nie interesuje po prostu nie wejdzie tego dnia na bloga, wiedząc że nie znajdzie nic ciekawego. …" – Bartosz

"Zastanawiałem się z pół roku temu nad czymś takim, ale … właśnie “groźba” dotrzymywania zapowiedzi mnie troszkę za bardzo przeraziła." – Marcin

powodzenia życzę w realizacji planu  też kiedyś o czymś takim myślałem, ale w moim przypadku nie ma szans realizacji, po pierwsze jestem zbyt leniwy, a po drugie jeżeli coś nade mną “wisi” wzbudza moją niechęć – ledo

Co obecnie myslę na temat

Już piątego dnia od rozpoczęcia ankiety rozkład głosów przekonał mnie, że może i zapowiedzi są dobrą formą zyskania czytelników i przekazywania wiadomości o tym co będzie, lecz w formie cotygodniowych zapowiedzi jest to pomysł całkowicie chybiony. Liczba czytelników nie wzrosła, co oznaczało albo, że żaden nowy czytelnik nie zaczął czytać bloga, albo, że tyle samo osób odeszło, co przybyło. Na to pytanie trudno mi samemu odpowiedzieć – jak myślicie? Skończyłem wiec pisać te zapowiedzi sądząc, że ciężko będzie zmusić się do pisania bez sztywnej deklaracji i małego bicza wiszącego nademną – na szczęście okazało się to nieprawdą.

Obecnie nie czuję potrzeby pisania zapowiedzi, ale te kilka wpisów:

pozwoliło wykształcić odruch planowania, który odpowiednio trenowany powinien stać się bardzo pożyteczny. Co wy sądzicie o wyniku ankiety?

Zapraszam też do nowej ankiety pt. "Który blog jest bardziej wiarygodny?" – blog z reklamami, czy blog sponsorowany. 

Kommentarze: 2 »

  • To ja byłem jednym z tych niezdecydowanych. No bo z jednej strony takie zapowiedzi (szczególnie gdy nie odsłaniaja wszystkiego) przywiązuja czytelnika, a zdrugiej to ogromna odpowiedzialność: ile ja już miałem planów – większość z nich jest na etapie brudnopisu, rozgrzebanych do połowy, albo i mniej…
    Może gdybym zapowiadał to bym skończył te wpisy? Eee… raczej po prostu bym zawiódł, dlatego nic nie obiecuję i piszę kiedy mam ochotę ;)

    • Łukasz Sobek pisze:

      Tych brudnopisów z czasem się zbiera, ale masz rację, zamiast zmuszać się do czegoś co absolutnie nie sprawia przyjemności i jeszcze nas stresuje lepiej robić to na swój sposób i dobrze :).

Zostaw komentarz