Prezydent, katastrofa lotnicza i płacz

Podczas tygodniowej żałoby na polskich drogach zginie 84 osób, dzień później ich liczba sięgnie 96 – tylu, ilu zginęło w samolocie prezydenckim. Współczuję ludziom, którzy w tragiczny sposób tracą swoich bliskich. Prezydenta można wybrać ponownie – ojca, matki, żony, męża, dziecka zastąpić się nie da. Nie płaczę za politykami – płaczę za ludźmi. A to, że jakiś debil wsadził do jednego samolotu tylu ludzi na kluczowych dla państwa stanowiskach, pozostawię bez komentarza.

Kliknij tu i czytaj dalej ...

Pozostałe wpisy

Wpis nie jest związany z tematyką bloga, jeśli chcesz zwyczajnie go zignoruj … Skończyła się cisza wyborcza, świat wrócił do normy. Nie wiem, czy byłeś głosować – szczerze mówiąc jest mi to obojętne. Jeśli wrzuciłeś kartkę do urny, dokonałeś wyboru – jeśli nie, również masz prawo wymagać od polityków, żeby działali na rzecz usprawnienia twojej [...]

7 czerwca 2009 | Różne | Komentarze 12