Anonimowe komentarze na blogach

Pamiętacie może wpis o tym, by założyć sobie awatary dla swojego adresu mailowego. Trochę dziwnie to wygląda, gdy z 20 komentujących dwóch nie ma twarzy – to tak, jakby w autobusie spotkać ciemną plamę, podczas gdy cała reszta jest doskonale widoczna (łącznie z tym śpiącym pijaczyną w ostatnim rzędzie).

Kliknij tu i czytaj dalej ...