Prezydent, katastrofa lotnicza i płacz


Podczas tygodniowej żałoby na polskich drogach zginie 84 osób, dzień później ich liczba sięgnie 96 – tylu, ilu zginęło w samolocie prezydenckim. Współczuję ludziom, którzy w tragiczny sposób tracą swoich bliskich. Prezydenta można wybrać ponownie – ojca, matki, żony, męża, dziecka zastąpić się nie da. Nie płaczę za politykami – płaczę za ludźmi. A to, że jakiś debil wsadził do jednego samolotu tylu ludzi na kluczowych dla państwa stanowiskach, pozostawię bez komentarza.

Kommentarze: 4 »

Zostaw komentarz