Krytyka na blogu – zostawiać, czy kasować?

Podobne wpisy

W komentarzu do wpisu “Czy blogger powinien się cenić?menedżer napisał:

Po co w ogóle zostawiasz takie komentarze? Jeśli ktoś ukrywa się i pisze tego typu wiadomości, to najczęściej jest to sfrustrowany nastolatek, który ma ochotę się wyżyć za to, że dostał pałę w szkole, nie ma kolegów, albo mama dała mu szlaban.

Ja takie komentarze kasuję.

Co innego, kiedy krytycznie pisze osoba, która przedstawi swoje prawdziwe imię i nazwisko i jeszcze link do swojej strony zostawi.

Mimo, że odpowiedziałem na komentarz sprawa wydaje się warta doprecyzowania, a więc:

Dlaczego poza pojedynczymi przypadkami nie kasuję krytyki na blogu?

Powiem to tak:

Racja nie jest po twojej stronie dlatego, ze akurat ty się po niej znajdujesz, lub dlatego, że jest was więcej. Nie masz na nią monopolu nawet wtedy, kiedy ktoś inny miesza cię z błotem. Shangri-la nie istnieje.

Komunikacja rozwija, handel zapobiega wojnom. Handluj i rozwijaj się.

Co robisz z krytyką na swoim blogu – Zostawiasz, czy kasujesz?

Kommentarze: 12 »

  • brt12 mówi:

    Konstruktywna krytyka – zostawiam i często dyskutuję (można się sporo nauczyć).

    Krzykactwo – wywalam. Po prostu chodzi o jakość rozmów jakie chcę u siebie widzieć – ktoś kto pierwszy raz wchodzi na moją stronę i widzi, że komentują ją idioci, zapewne nie będzie chciał włączać się do takich dyskusji.

    • brt12 mówi:

      A, warto też dodać, że znam wielu ludzi piszących bardzo trafne uwagi i prowadzących naprawdę inteligentne dyskusje, którzy… posługują się tylko nickiem. Co mnie obchodzi background dyskutanta, skoro istotna jest przecież treść ;)

  • Poziom dyskusji jest moim zdaniem bardzo ważny. Często ludzie lubią zabierać głos w sprawach, które ich interesują, jednak czy to zrobią dużo zależy od poziomu dyskusji. Najfajniejszym przykładem moim zdaniem jest Onet, gdzie zaglądam tylko aby się pośmiać, nie myśląc o komentowaniu czegokolwiek ;)

    • Lukasz Sobek mówi:

      Powiedziałbym, że poziom dyskusji jest zależny od grupy docelowej. W grupie początkujących uzytkowników łatwiej o pokemony. W grupie użytkowników zaawansowanych raczej pikachu nie będzie. Gazeta.pl pod tym wzgledem też dostarcza dużą dawkę wrażeń :)

  • Zostawiam, kasuję tylko wulgaryzmy skierowane w moją osobę. Oczywiście mówię tutaj o wpisach zawierających tylko bluzgi, bez żadnej treści. Zadziwiające ile tego dostaję ;-)

  • Bartek mówi:

    zawsze zostawiam i dyskutuje.. kasuje tylko zupelnie spamerskie komentarze lub wulgaryzmy (co mi sie zdarzylo chyba ino raz).

  • Marcin mówi:

    Ja prowadzę bloga swojej klasy. Miałem na nim shoutboxa. Pewnego dnia jakaś osoba napisała pod rząd ileś bardzo krytycznych wiadomości, w których znalazło się dużo wulgaryzmów. Z początku nie wiedziałem co z tym robić, bo mogło to od bloga odstraszyć. Zaryzykowałem i zostawiłem je. Osoby z klasy jednak wszczęły niezłą dyskusję z tym typem. Mimo, że tak ładnie sobie z tym poradzili, nie chcę mieć powtórki i od kolejnego (ostatniego już) roku shoutbox jest inny – dla zaresetrowanych, bo niestety nie mogę ich przekonać do komentarzy. Wolą szybko napisać co chcą.

    • Lukasz Sobek mówi:

      Z kłótniami jak na targu rybnym – gdzie dwóch się kłóci, tłum jest tym większy im kłótnia głośniejsza. Czytając twój komentarz odnoszę jednak wrażenie, że wymieniony blog klasowy nie to miał na celu :).

      • Marcin mówi:

        No nie to miał na celu i nadal nie ma ;) Ta dyskusja miała miejsce pół roku temu. Od tego czasu unikam tego. Wtedy moje doświadczenie w blogowaniu wynosiło raptem 3 miesiące. Już się to więcej nie zdarzyło, ale wolę dmuchać na zimne i dopuszczę tam już tylko osoby zarejestrowane.

  • Nomad mówi:

    Zostawiać… z zasady.
    Ja kasuję jedynie:
    - wulgarne
    - chamskie
    - durne
    - “wytykające”

    Moderuję, czyli poprawiam:
    - te, które zawierają dane osobowe
    - fajne, ale wulgarne
    Zawsze informuję o zakresie moderacji

    Z resztą staram się dyskutować.

Zostaw komentarz