Jak wyjść z nałogu statystyk – powiadomiena email
Podobne wpisy
- Jak dodać wykres na blogu za pomocą dokumentów Google [krok-po-kroku] Zamiast rozwodzić się nad tym, jak wstawić wykres dokumentów Google...
Siedzę przed komputerem. Nagle, bez zapowiedzi czuję nieodpartą chęć sprawdzenia statystyk. Wykres kusi, wabi, proponuje spokój na kolejne 60 minut. Nie wytrzymam! Czy w ciągu ostatniej godziny przybyło odwiedzających? Jak tam wskaźnik odrzuceń? Ojej, udział wyszukiwarek już w okolicach 40% …
Brzmi znajomo? A wystarczy ustawić sobie powiadomienia mailowe w nastepujący sposób.
1. Zaloguj się na konto Google Analytics
2. Na wybranej stronie statystyk kliknij przycisk E-mail

3. Kliknij zakładkę “Schedule” lub “Harmonogram”

4. Wypełnij formularz i wybierz jak często chesz otrzymywać zestawienia

5. Gotowe

Podsumowując
Ustawiasz raz, a raport przychodzi regularnie. Nie trzeba klikać, logować się, wybierać statystyk. Polecam zwłaszcza osobom, które prowadzą więcej niż jednego bloga lub tym, którzy szefowi muszą przedstawiać regularne raporty.
Walczysz z nałogiem sprawdzania statystyk? A może rzuciłeś?
- Dodaj
kanał rss
do swojego czytnika - Skorzystaj z
adresu trackback - Prenumeruj
kanał komentarzy

Kommentarze: 11 »
Co racja, to racja – Woopra jest fajna, nawet zbyt fajna bym powiedział ;)
Możecie napisać coś więcej o Wooprze?
Co do statystyk, to rzeczywiście wciągają. Z N-K właśnie zrezygnowałem z tego powodu, ze statystyk już nie mogę:-)
Czy w emailu rsportującym wyszczególnione są np. źródła odwiedzin i słowa kluczowe?
Grzegorz, to co masz w mailu zależy od tego jaki raport wybierzesz. Możesz sobie nawet wysłać raport z dziennej długościo odwiedzin, jesli to akurat będzie ci potrzebne.
O Wooprze to do Szymona, ja ją odstawiłem, bo była zbyt wciągająca ;).
W phpMyVisites mam RSS-y. ;d
rssy są Mniej, czy bardziej czasochłonne? :D
Ludzie, ludzie, w Tao (albo Zen) rozwiązania szukać należy – ja tam zawsze patrzę na staty co tydzień w sobotę, jest to swoiste nagrodzenie (albo kara) za tydzień pracy :)
Bardzo przydatna informacja, według takich książek jak “sukces” albo “odpowiedź” takie ciągłe sprawdzanie wyników nie pomaga w odniesieniu sukcesu, stąd rozwiązanie takie jak podane w tym artykule wydaje się być najlepszym co możemy zrobić
Usunięcie linka z komentarza też wydaje się być najlepszym rozwiązaniem.
Google Analytics jest też po polsku :)
Super pomysł, już wdrożyłem i ręce będą mnie mniej swędziały, żeby wędrować po statystykach.