Czy wystarczą 4 wpisy tygodniowo? [wnioski z ankiety]

Podobne wpisy

W kwietniu 2008r. na TopBlogger pojawiła się ankieta pod tytułem “Czy sądzisz, że 4 wpisy tygodniowo (pn-czw) na TopBlogger.pl to …” z czterema możliwymi odpowiedziami:

1.) za dużo – 2.) w sam raz – 3.) za mało – 4.) nie mam zdania

W ankiecie wzięło udział 54 czytelników, z czego 2 osoby wybrały opcję “nie mam zdania”. Podsumowanie podziału głosów wśród pozostałych 52 respondentów wygląda następująco:

clip_image002

Dla większości (62%) cztery wpisy w tygodniu to odpowiednia ilość informacji, następna grupa (za dużo) odpowiada około 1/4 wszystkich głosów. Na trzecim miejscu uplasowały się osoby, które oddały głos na “za mało” (ok. 1/6).

Problem

W przypadku ankiety polegał on na tym, że dodatkowo umieściłem informację o częstotliwości wpisów (pn-czw), więc nawet jeśli czytelnik uważał, że cztery wpisy na tydzień to odpowiednia ilość mógł odpowiedzieć “za dużo” lub “za mało”, bo

  • cztery wpisy (pn-czw) dzień po dniu mogą powodować uczucie natłoku
  • trzy dni przerwy (pt-nd) mogą wywołać uczucie niedosytu
Rozwiązanie

Zamiast szukać idealnego sposobu na rozmieszczenie wpisów w tygodniu i głowienie się nad tym w jakie dni pisać przyjąłem następujący schemat:

Wpisy będą pojawiały się co dwa dni.

Z założenia nie będzie ani wpisów “dzień po dniu” ani przestojów. W jednym tygodniu wpisy będą pojawiały się pn-śr-pt-nd, a w kolejnym wt-czw-sb, ale rozwiązanie “co drugi dzień” wydaje się dużo bardziej sensowne niż podanie konkretnych dni, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że w ten sposób dodatkowo dowiem się w które dni najwięcej ludzi czyta tego bloga. Całkowicie pominę tu fakt, że ostatnio liczba czytelników pozostaje na niezmiennym poziomie, więc szukam sposobów by to zmienić.

Czy dodając wpisy “co drugi dzień” zyskam czytelników? Mam nadzieję.

Czy dodając wpisy na blogu masz system czy polegasz na inspiracji?

Kommentarze: 24 »

  • prs mówi:

    Co dwa dni jest dobrze. :-)
    IMO nawet codziennie nie stanowiło by uczucia natłoku, jednak pozostaje pytanie czy można pisać codziennie o czymś ciekawym i na dobrym poziomie? I jeżęli tak to jak długo?

    # EDIT
    Co to za plugin, który pozwala edytować komentarz do 15minut od napisania go?

  • rav mówi:

    @prs

    Popatrz sobie tutaj: 28x dobra wtyczka do WordPress, czyli na czym chodzi ten blog

    Jak dla mnie opcja wpis co dwa dni może być. Ja polegam na inspiracji – nie chcę pisać na siłę.

  • Mattias mówi:

    W maju 2008r. na TopBlogger… Hmm, czy to przypadkiem nie był kwiecień?? ;) hehe. Wiem, drobiazgowy jestem ;) Co do tematu- również uważam, że wpisy co drugi dzień to dobry pomysł. Sam chyba zacznę stosować ten system :) Pozdrawiam!

  • Kuerti mówi:

    Sobek,

    Dobrze, że zrezygnowałeś z tego systemu 4 dni pod rząd wpis, później 3 bez, dziwny to był system ;) .

    Wydaje mi się, że liczba wpisów zależy również od tematyki bloga, strony na poły informacyjne moga pozwolić sobie na większą ilość tekstów, ale np. ja w moim przypadku muszę dbać o to, żeby za szybko się “nie wystrzelać” z tematów (choć na mojej cudwonej karteczce mam kolejkę na kilka miesięcy).

    Ja osobiście preferuję publikację nowych wpisów co 3-4 dni (ktoś wcześniej już o tym pisał, ja tylko potwierdzę, faktycznie 4 dnia spada liczba oglądających, czyli lepszy byłby wpis co 3 dni).

    • Łukasz Sobek mówi:

      Jeśli chodzi o tytułowanie wolę Łukasz ;)

      Rzeczywiście system był dziwny, najśmieszniejsze to, że zorientowałem się dopiero po fakcie.

      Co do pisania co trzy dni prawdopodobnie tak się stanie, zwłaszcza, że pracuję nad kolejnym projektem który może zająć nieco czasu.

      Możesz napisać jak wygląda ilość czytelników? Piszałeś kiedyś cześciej?

      A tak off-topic spytam: Jak było w Rumunii?

  • Mattias mówi:

    Hehe, nie ma sprawy ;) I dziękuję :) Fajny pomysł z tą wiadomością na maila :] A co do Twojego bloga, to jest ciekawy. Fajnie się czyta, teksty krótkie, zwięzłe. Często tu bywam, od kiedy odkryłem Topblogger’a. Czekam na kolejna wpisy! Pozdrawiam!

  • Kuerti mówi:

    Łukasz,

    O ja Cię, ale wtopa, przepraszam za tego “Sobka”, to efekt przemęczenia, wczoraj wcześnie rano wróciłem z Rumunii i byłem kompletnie nie do życia (tsił starczyło mi na tyle żeby bezmyślnie przeglądać internet ;) ).

    W zasadzie od początku starałem trzymać się tej żelaznej zasady – wpis nie częściej niż 2 dni, na 140 wpisów jakie mam na blogu, może tylko kilka jest w innym interwale czasowym niż 3-4 dni. Tak jak napisałem wcześniej, prawdopodobnie nigdy nie będę pisał częściej, to poczęści wynika z charakteru bloga, jak po prostu tego, że wiem, że na dłuższą metę nie dałbym rady dostarczać zadawalającego (mnie i czytelników) contentu.

    Ostatnio miałem przenosiny domeny i trochę statystyki mi poleciały w dół. W marcu miałem prawie 4000 wejść, natomiast już w kwietniu (zmiana domeny) prawie o połowę mniej. Rekordowym miesiącem był luty, kiedy miałem prawie 7000 wejść (efekt pewnej inicjatywy – prowadziłem relację na żywo z zawodów). O statystyki pytałeś z ciekawości jak sobie radzi taki niszowy blog? Jeśli tak, to jak sobie radzi moje dziecie? :) .

    PS. Rumunia… Kurczę, jest 5 rano, obudziłem się wcześniej i ciężko mi coś sensownego na ten temat napisać. Może tylko w ramach zachęty, jeśli lubisz puste góry, urokliwe średniowieczne miasteczka, urokliwe wsi, w których czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu to jedź śmiało do Rumunii! Naprawdę warto. Na pewno więcej napiszę w kolejnych dniach u siebie na blogu, ale muszę to jakoś “przetrawić”.

  • mam jedno pytanie: o której godzinie sa publikowane wpisy?

  • Przyznaję się, to ja zagłosowałem “za mało” ;)

    • Łukasz Sobek mówi:

      No ładnie ;). Jak znajdę sponsora będę pisał częściej. Mam naprawdę skromne wymagania: dom, basen, jaguar, pieciocyfrowa miesięczna pensja … na pewno ktoś sie skusi.

  • Mysle, ze czytelnicy nie poluja az tak na wpisy ;)
    Content is king. Jeden wpis o Google lub iPodzie da Ci tylu czytelnikow, co systematyczne pisanie.
    Tutaj najwazniejszym wg mnie czynnikiem nie jest to, jak beda to odbierac czytelnicy, ale… na ile ktos ma czas. Egoistycznie, ale tak wg mnie nalezy to rozpatrywac – co mnie, ze Jozek czeka na wpis ;) Nie mozna sie kuc kajdanami i zmuszac do tworzenia, bo wyjdzie dziadostwo…

    • Łukasz Sobek mówi:

      Właśnie widzę, że wpis o PageRank wspiął się na wyżyny komentowania. Może “czego iPod nauczył mnie o blogowaniu”, albo “10 sposobów na to, by oszukać Google”. Może jeszcze “Sprawdzony poradnik osiągnięcia pierwszej strony wyników Google” pt. “Kup sobie AdWords”? Nie kazdy wpis może być rewelacją na skalę światową, wystarczy, żeby był dobry, a od czasu do czasu fajerwerki.

  • [...] wielu spędza cały swój czas na tworzeniu wpisów, całkowicie zaniedbując marketing bloga. Aktualizując swojego bloga często utrzymasz się na [...]

Zostaw komentarz