Czy twój ulubiony blog to demon prędkości? [test]


dodge-tomahawk-speed-1024x7681 Pieć miesięcy – tyle minęło od pierwszego testu Czy twój ulubiony blog to błyskawica?. Od tamtego czasu nie dość, że dział "blogowanie" na sobek.pl dorobił się własnej domeny (właśnie TopBlogger.pl) to jeszcze moja lista czytanych (czytaj: ulubionych) blogów mocno się rozrosła.  Celem testu, podobnie jak poprzednim razem, jest wyłonienie najmniejszego (i co za tym idzie, najszybciej się ładującego) bloga wśród wszystkich prenumerowanych:

  • Które blogi są najmniejsze a które będą się ładowały dłużej
  • Które blogi składają się z najmniejszej liczby elementów a które mają ich bardzo dużo.

We wczorajszym wpisie było o tym, jak przyspieszyć bloga pod WordPress. Pomijając keszowanie i hosting prędkość bloga sprowadza się do dwóch czynników:

  1. Ilości przesłanych danych (im więcej, tym blog ładuje się wolniej),
  2. Ilość poszczególnych plików (elementów) potrzebnych do pełnego załadowania strony (znów, im więcej tym wolniej).

Informacje

Testowi zostało poddane 50 blogów (pełna lista pod koniec wpisu, polecam!). Do pomiaru użyłem panelu informacji o stronie w przeglądarce Opera 9.5 Beta. Mierzona była wyłącznie strona główna blogów, dlatego, że często strona główna jest pierwszym miejscem, do którego trafia potencjalny czytelnik (poza tym szerszy zakres testów zająłby kilka dni).

Za pomocą narzędzia zmierzyłem:

  1. Ilość przesłanych danych potrzebnych do całkowitego załadowania strony,
  2. Liczbę odrębnych plików, po które nasza przeglądarka musi sięgnąć by załadować stronę do końca,

Następnym krokiem było wyłonienie “5 największych” i “5 najmniejszych” w kategoriach:

  1. Ilość pobranych danych,
  2. Liczba plików pobieranych,

Wyniki – ilość pobranych danych

blue-data Objętość strony wpływa na czas, jaki musimy czekać, aż strona się załaduje – Im więcej czasu, tym większe prawdopodobieństwo, że odwiedzający zrezygnuje z oglądania:

5 największych stron głównych mają:

Lokata

Blog

Łączny rozmiar
(w bajtach)

Zmiana

1.

MEDIA CAFÉ POLSKA

9 056 761

+ 682%

2.

UI Design

1 715 042

nowy

3.

wojciech.net

1 523 937

nowy

4.

Wnet

1 523 178

+53%

5.

mediafun

1 440 237

+8%

5 najmniejszych stron głównych mają:

Lokata

Blog

Łączny rozmiar
(w bajtach)

Zmiana

1.

mkane blog

31 345

nowy

2.

zaistniej w sieci

36 263

nowy

3.

Jakub Cyran

62 728

nowy

4.

Web-marketing.pl

84 194

nowy

5.

TopBlogger

102 734

nowy

Podobnie jak poprzednio blogi zajmujące się mediami, reklamą i grafiką okupują najwyższe lokaty w zestawieniu, najmniejsze blogi oscylują wokół tematu Internet. Ostatni zwycięzca Webusability.pl, po zmianie szaty wypadł z pierwszej piątki, ale i tak nie zdołałby zdobyć pierwszego miejsca (ale za to wyrzuciłby mnie z piątego miejsca najmniejszych, uff). W porównaniu do ostatniego zestawienia  MEDIA CAFÉ POLSKA zdetronizowała OQL.pl, który zmniejszył swą objętość ponad dwukrotnie.

Wyniki – liczba plików pobieranych

stones Każda strona internetowa składa się z kilkunastu lub kilkudziesięciu elementów (dokumenty HTML, arkusze CSS, grafiki itp.). Im więcej pojedynczych elementów, tym dłużej trwa ładowanie strony (ok. 0,2 sekundy więcej na każdy element strony).

5 "najbardziej licznych" stron głównych znajdziecie na blogach:

Lokata

Blog

Liczba elementów

1.

MEDIA CAFÉ POLSKA

277

2.

Marketing i rynek

123

3.

mediafun

93

4.

Antyweb

88

4.

Polski Blogger

88

5 "najmniej licznych" stron głównych znajdziecie na blogach:

Lokata

Blog

Liczba elementów

1.

mkane blog

9

2.

rafael’s blog

10

3.

zaistniej w sieci

12

4.

Web-marketing.pl

16

5.

Jakub Cyran

18

5.

TopBlogger

18

Po wstawieniu części reklam na blogu (+4 elementy) zająłem piąte miejsce ex aequo z Jakubem Cyranem. Pierwsze miejsce ponownie mkane blog.

Podsumowanie i lista blogów

Przez ostatnie pięć miesięcy dużo się działo, blogi się zmieniły np. Zielony Bloger, IT Tech Blog, i (tu nie jestem pewien) Webusability   niedawno przeszły kompletną zmianę szaty graficznej. Dodatkowo zamiast 19 blogów w poprzedniej edycji obecnie testowałem już 50 blogów, z których część nie pojawiła się w powyższych zestawieniach. Nadrobimy to pełną listą testowanych blogów w kolejności alfabetycznej adresu URL (pierwsza dziesiątka zaznaczona na zielono):

Adres

Elementy

Lokata (elem.)

Rozmiar
(w bajtach)

Lokata (rozm.)

7pl.pl

26

13

276 867

25

antyweb.pl

88

46

1 133 100

45

berlinski.pl

21

9

137 183

12

blog.e-alw.com

54

33

260 147

24

blog.eldoras.com

49

28

757 658

40

blog.fiedoruk.pl

72

41

416 648

31

blog.kurasinski.com

42

21

891 581

43

blog.mediafun.pl

93

48

1 440 237

46

blog.shpyo.net

36

18

175 066

15

bloggerpl.com

46

26

253 815

23

bynajmniej.pl

37

19

300 994

27

dymecki.pl

19

7

146 247

13

em-jak-media.blogspot.com

78

44

831 046

41

eri.blox.pl

55

35

564 662

39

iworks.pl

36

17

238 095

21

ja.rafi.pl

28

14

221 205

19

jakubcyran.pl

18

6

62 728

3

kaznowski.blox.pl

123

49

506 419

36

kminek.pl

43

24

225 823

20

kubazwolinski.com

37

20

243 475

22

mediacafepl.blogspot.com

277

50

9 056 761

50

mkane.antygen.pl

9

1

31 345

1

netto.blox.pl

42

22

499 723

35

oql.pl

54

32

878 028

42

pakadrapaka.net

63

37

441 896

32

paweltkaczyk.midea.pl

66

39

534 853

37

polskiblogger.pl

88

47

536 518

38

rafael.jogger.pl

10

2

104 311

6

ravsite.boo.pl

54

34

211 051

18

semguru.pl

42

23

124 565

11

seolife.pl

22

10

182 099

16

sgk74exp.blox.pl

80

45

332 942

29

sobek.pl

22

11

119 834

9

sprawnymarketing.pl

73

42

462 570

33

stwor.pl

34

16

113 428

8

tebe.blox.pl

19

8

109 377

7

technoblog.pl

71

40

472 443

34

testblog.blox.pl

31

15

122 357

10

TopBlogger.pl

18

5

102 734

5

ui.blox.pl

51

30

1 715 042

49

webaudit.pl/blog

47

27

150 487

14

web-marketing.pl

16

4

84 194

4

webusability.pl

46

25

302 388

28

wnet.bblog.pl

51

31

1 523 178

47

wojcieh.net

50

29

1 523 937

48

zaistniejwsieci.pl

12

3

36 263

2

zarabianie-na-blogu.pl

25

12

292 084

26

zjadamyreklamy.blox.pl

65

38

921 517

44

zlotegory.pl

55

36

209 617

17

zyla.pl

74

43

404 071

30

A tu już koniec wpisu.

Było ciekawe? Dlaczego? Dlaczego nie?

Kommentarze: 42 »

  • No nie wiem… Ani ilosc plikow, ani ich rozmiar (zalezny przeciez od ilosci wpisow w chwili pomiaru) nie odzwierciedla sie w predkosci, bowiem to jednak lacza stanowia o niej, o ile nie mamy do czynienia z ogromna trescia (a w przypadku blogow tak nie jest).
    Marudze, bo jestem daleko ;) Ale taka prawda… Takie zestawienie ma sens jedynie w przypadku znacznej ogladalnosci i platnego transferu – wtedy by mozna pomyslec nad cieciem kosztow (czyli bajtow).

  • A ja jestem „gruby” i się tego nie wstydzę :P

  • 1. Do testów należałoby określić ilość wpisów na stronę główną. Każdy wpis to przeważnie jakaś miniaturką itd. co zawyża inne blogi względem innych.
    2. Nie powinny być wliczane zewnętrzne elementy jak np. „paski”.
    3. Ilość elementów to jedna kwestia ale też należy uwzględnić hosting i jego lokalizację bo to w głównej mierze wpływa na szybkość bloga.

  • @Tomek: co rozumiesz przez paski? Lokalizacja nie ma nic do szybkosci… Moj blog smiga na przyklad duzo lepiej, niz wszystko co jest na home.pl, a datacenter sa odpowiednio w usa i w polsce :)

    • tfiedoruk pisze:

      Zobacz u mnie, paski czyli uptime, blogfrog i inne.

      Stwierdzenie iż strony z DC w USA ładują Ci się szybciej niż z DC home.pl jest niemożliwe w praktyce. Praw fizyki nie przeskoczysz ;)

      Pingi, czasy odpowiedzi:
      USA > 170ms
      UK > 40ms
      FR > 50ms
      DE > 30ms
      PL < 25ms

      Im blog bardziej złożony, im więcej ma elementów składowych tym wpływ takich czasów odpowiedzi bardziej widoczny a dokładniej wolniejszy czas wczytywania strony w całości. Pingi do USA mamy średnio 10x wyższe niż dla Polski.

  • Nie widze zwiazku z prawami fizyki.
    Ciekawe pingi z powietrza :)

  • rav pisze:

    Pingi mają znaczenie. Tomek (jeśli mogę tak mówić ;)) wszystko już objaśnił.

    A mój blog? Cóż, jakoś ujdzie. Skórki jakoś nie zmienię, jeśli miałbym coś zmieniać, to hosting. Może wtedy wyniki byłby lepsze.

    • Łukasz Sobek pisze:

      Nie no, nie po to pisałem, żeby tu ludzi w depresję wpedzić :). Natomiast na podane wyniki hosting nie ma wpływu, on jest jednym z dwóch czynników ze wczorajszego wpisu które opuściłem (inaczej zamiast 4 godzin nad wpisem siedziałbym 8 ;).

      A tak przy okazji, po co miałbyś zmieniać skórkę?

      • rav pisze:

        Lżejsza skórka = szybsza strona :)

        • Łukasz Sobek pisze:

          Obecnie podzielam zdanie prezentowane przez Marka (komentarze oznaczone „marekk”), czyli „bez przesady”. Byłem w krainie minimalizacji, żyłem tam przez jakiś czas, spędziłem dziesiątki godzin na tym, aby wycisnąć kolejne 10 kB ze strony. Czas iść dalej, ale na pewno to, czego się nauczyłem na stałe zmieniło sposób w jaki buduję strony. Jesli potrzebujesz wiedzy albo w jakiś sposób Cię to fascynuje nic nie stoi na przeszkodzie by na jakiś czas stać się fanatykiem – fanatykiem minimalizacji. Ale jest tyle innych ciekawych rzeczy, że kiedyś trzeba ruszyć dalej. :)

  • marekk pisze:

    Nie wiem jaki był cel tego badania… Dane też dziwne – przykładowo mój blog wg. Pingdom Tools waży (strona główna) 416,5KB, a czas ładowania szacowany jest na 5,1 s (serwer w USA), zaś liczba elementów = 18. U ciebie we wpisie dane są całkowicie rozbieżne od Pingdom Tools: ilość elementów 51 (różnica 33), waga 1 715 042 (podany w kb?), czyli też inaczej. Itd.

    Nawet jeśli przymknąć oko na rozbieżność danych ;) to dalej pozostaje kwestia o celowość Twojego eksperymentu. Ja dla przykładu wchodzę z założenia, że pliki graficzne, które umieszczam u siebie mają zasadnicze znaczenie, więc powinny być duże i najlepiej zapisane jako png (oba czynniki zwiększają ich czytelność), co w rezultacie się przekłada na to, że ważą więcej od jpg’ów. Jest to wybór świadomy i wiem po co to robię. Mało tego, mimo tego, że zamieszczam duże PNGi, to i tak czas ładowania dla użytkownika w USA osiągam rzędu 5 sekund; dla Europy poniżej 5s.

    Aktualnie rozwój prędkości przesyłania danych przynajmniej częściowo wyeliminował problem sprzed kilku lat, czyli kompresji danych (graficznych, kodu, etc.). Bo kompresuje się ze względu na czas wywoływania strony, a nie po to, by sobie pokompresować.

    Inna rzecz, to pliki ciągnięte z różnych serwerów (a w tym skrypty), które wydłużają czas ładowania strony. Ale biorąc pod uwagę kiepski interfejs wgrywania i zarządzania plikami graficznymi w przypadku blox.pl, to trudno nie odnosić się do plików na zewnętrznych serwerach.

    To tak a propos mojego 49-miejsca :)

    • Łukasz Sobek pisze:

      Dziękuję za obszerny i dokładny komentarz, aż serce rośnie :)

      Powiem tylko, że pingdom tools (oraz wszystkie inne które znam) nie włączają do zestawienia wszystkich elementów bloga, a jedynie ich część. Opera uwzględnia wszystko co jest na stronie (nie włączając w to filmów z youtube) i stąd ta rozbieżność.

      Chodziło o pokazanie, że blog nie musi mieć dwóch megabajtów by spełniać swoją funkcję. Dla przykładu: jaki cel ma wyświetlanie 10 pełnych wpisów na stronie głównej? Może są osoby które scrollują po stronie głównej i czytają wszystko, ale moim zdaniem należą one do mniejsości.
      Zdecydowana wiekszość woli taką ilość informacji, na podstawie której jest w stanie wyrobić sobie zdanie czy warto czytać wpis czy nie, a strona główna o wadze dwóch mega na pewno się nie przyczyni do ułatwienia czytelnikowi zadania. Z drugiej strony sam tytuł w moim odczuciu to trochę za mało by czytelnik wyrobił sobie zdanie o tym, czy warto czytać dalej.

      Zdaję sobię sprawę, że uzytkownicy blox, blogger itp. nie mają pod wzgledem sielankowego życia, niestety :(.

      W pełni się zgadzam z tym, że kompresuje się ze wzgledu na czas wyświetlania (oraz ilość przesłanych danych), czas wyświetlania jest trzeczą względną, u mnie na przykład dążę do maksymalnego jego skrócenia ;).

      Dziękuję za wzmiankę o braku jednostki, już poprawiłem.

      Co do 49 miejsca – ktoś musiał się tam znaleźć, padło na Ciebie :).

  • Ludzie, nie zartujcie. Ja pisalem o dokladnym przykladzie jednego serwera w usa ktory jest szybszy niz wiele polskich nawet pingujac z polski, a Tomek przytoczyl pingi pi razy drzwi dla ogolnego przypadku. To sa dwie rozne rzeczy. Kraj nie wyznacza pingu, tylko przepustowosc lacza i jego zapchanie. My tu mamy nasze wypasione 100mbit na uczelniach, w USA maja 655mbit do byle firmy i kilka poteznych polaczen z europa. W wiekszosci przypadkow pingi sa gorsze, ale nie mozna uogolniac na caly kraj. Spingujcie sobie z polski najpopularniejszego operatora w Szwecji, ktory daje po 2mbit po domach uzytkownikow – dostaniecie pingi ze szczeka opadnie ;)

    • To podaj nazwę tej firmy do USA, z chęcią porównamy.

      Pi razy drzwi dałem do de,fr,uk do USA Z A W S Z E są wyższe od 150ms, nigdy się nie spotkałem z niższymi.

      Tak podejrzewam, że Ty chyba przez satelitę wojskowego się łączysz z internetem :P

    • I jeszcze jedno, kraj nie wyznacza pingu tu się zgodzę. To odległość tego kraju od źródła pomiaru (Polska) go określa. Oceanu nie przeskoczysz od tak ;)

  • Datacenter w Garland Building dla przykladu. Datacenter Google, datacenter youtube… Swoje tezy wyglaszam na podstawie np. polaczenia z uczelni – miedzy wrockiem a krakiem sa czesto wyzsze pingi niz do usa. Nie bede sie wglebial w temat, ale warezowicze z europy doceniaja niektore serwery w usa duzo bardziej niz te w europie (przyklad: operator szwedzki – same timeouty).

    • No nieee, nie przytaczaj tu takich gigantów. Mówimy tu o typowych hostingach i DC oferujących tego typu usługi. Jeszcze Microsoft podaj ;)

      Poza tym kwestia lokalizacji google i YouTube jest dyskusyjna bo mają kilkanaście centrów i pakiety lecą w zależności od lokalizacji pytającego.

      Co do warezu to muszę Ci napisać, że to inna kwestia co do wyboru ;) Chodzi o prawo i gdzie jest mniej restrykcyjne a nie sama atrakcyjność DC czy jakość połączeń.

  • Tomku, zapewniam, ze nie chodzi o prawo. Warez to lamanie prawa i scenie zalezy na predkosci, a nie na tym, w jakim kraju dostana krotszy wyrok – bez zartow :)
    A Garland Building to nie gigant dla przykladu, ale datacenter m.in. dreamhostu. Tam mam swojego bloga, do tego przykladu sie odnosilem. Z kolei w University of Atlanta lacza sa o rzad wielkosci lepsze niz w czolowych polskich uczelniach. Dystans to minus, ale przepustowosc to czesto wynagradza.

    • No to z dreamhostem strzeliłeś sobie samobója ;) Do DH pingi ~ 220ms. Piękne, prawie jak w Polsce ;)

      Przepustowość nie ma czego wynagradzać w konfrontacji z wysokimi pingami (chyba, że myślisz o warezie i aby jak najwięcej ściągać).

      I na prawdę przejrzyj opinie i testy zachodnich DC i komunikacji pomiędzy krajami. To nie jest moje widzimisię, tylko po prostu fakt i tyle.

  • Zalezy skad pingujesz. Sprobuj possac cos z jakiegos uczelnianego lacza od nich, a sprobuj miedzy uczelniami. Juz jest roznica.
    Dobra, eot bo zeszlismy z tematu a ja ide w wyro :)

  • Jak pingujesz z Polski to masz takie wyniki ;) I to niezależnie od łącz. Akurat o DreamHost sporo wiem, przeprowadzałem swojego czasu liczne testy.

    Kończąc OT. Porównujesz dwa światy, zwykłych operatorów do łącz uczelnianych. Nie będę tu pisał o topografii sieci ale doskonale wiesz jakie są kolosalne różnice.

    To, że akurat masz takie a nie inne wyniki z łącz uczelni nie świadczy o takiej tendencji na terenie Polski jako uśrednionej całości. Ośrodki akademickie rządzą się swoimi prawami ;)

  • marekk pisze:

    Łukasz, mi nie chodzi o to, że mój blog znalazł się na 49 miejscu – mógłby się znaleźć na 449, gdybyś przebadał więcej blogów, co to ma za znaczenie… Chodzi o to, że blog (a szerzej – strona w ogóle), który ładuje się poniżej 7 sekund spełnia swoje zadanie i tu nie ma co dyskutować, tylko zapraszam do literatury tematycznej.

    Co do scrollowania, to byś się mógł zdziwić. Odkąd użytkownicy dostali scroll w myszkach, scrollowanie jest dużo łatwiejsze niż klikanie w linki i użytkownicy tę opcję stosują nagminnie. Radzę też doczytać i pooglądać staty (np. opcja Nakłądka witryny w Google Analytics, ale i inne systemy do analizy danych).

  • marekk pisze:

    Poza tym jeszcze dodam jedną rzecz – ja dlatego poruszyłem kwestię, że nie widzę sensu w Twoich badaniach, bo nie widać czemu one miałyby służyć. Wychodzisz z założenia, że czas ładowania strony ma ZASADNICZE znaczenie dla… no właśnie, nie wiem nawet dla czego. Bo niby użytkownicy mieliby być bardziej zadowoleni, że strona się szybko załadowała od tego, że ma kiepski kontent, albo nie wiedzą dlaczego mieliby z niej korzystać? Zobacz ile elementów mają Interia, Onet, WP, Gazeta; w końcu ile się ładuje nasza-klasa. Jakoś to im nie przeszkadza do osiągnięcia sukcesu.

    • Łukasz Sobek pisze:

      Kwestia treści została celowo pominięta, natomiast jeśli ma to być nawiązanie do tego, że ten blog ma kiepski content, to dziękuję za szczerą uwagę – zgodzę się z tym, że jest wiele rzeczy do poprawienia :). (Przykładem może być brak zamieszczenia zrozumiałego celu badania w tym wpisie).

      Wszystkie wymienione przez Ciebie strony są bardzo popularne, czy to ze wzgledu na świeżość informacji, dostępnych usług, czy też opcji społecznych. Nie sądzę, by można było bloga porównać z którymkolwiek z nich, ale zdecydowanie mozna się od nich uczyć, by to co u nich działa zastosować u siebie.

      Dla przykładu: Strona główna interia.pl ma ok. 500kB i 134 elementów i gdybym miał podobne zasoby (finansowo-zapleczowe) strona główna mogłaby mieć nawet i 1 mega. Jako bloger nie mam takich możliwości, więc staram się „wycisnąć” ile się da z tego co już mam. Jesli strona interia ma 500 kB, to co mozna powiedzieć o blogu który mając jedną dziesiątą dostępnych informacji rozmiarowo przewyższa interie dwu-, trzy, pięciokrotnie? Osobiście wydaje mi sie to „nieoptymalnym” wykorzystaniem zasobów. Jeśli wybór jest świadomy, wtedy to nie moja sprawa, ale jesli jest to nieświadomość najlepszym sposobem wydaje się o tym poinformować. Tylko tyle, a może aż tyle.

      • marekk pisze:

        Jestem daleki od wycieczek personalnych, stąd w żadnym wypadku poruszając kwestię contentu nie nawiązuję ani do Twojego, ani do mojego bloga. :) Jestem też wyzbyty postawy broniącego czy atakującego – staram się komentować merytorycznie.

        Może żeby zobrazować rzecz posłużę się przykładem: nie tak dawno wyszedł raport czytodziala.pl dotyczący dostępności. Lektura tego raportu pozostawia dwie rzeczy w pamięci – serwerom zdarzają się downtime, ale mieszczą się one w granicach normy, więc nie mają większego znaczenia na dostępność serwisów, które na nich są postawione.

        Wniosek, który można niestety wyciągnąć z Twojego postu, to to, że z niektórymi blogami jest coś nie tak, bo dużą ważą. Co tak na prawdę mija się z sensem. Wg mnie brakuje w Twoim poście – który sam w sobie jest ciekawy i fajnie, że chciało Ci się poświęcić czas na badania, na prawdę! – celu i wniosków. Dla mnie podstawowy wniosek brzmiałby tak: jednak czas ładowania wszystkich przebadanych blogów mieści się w granicach do 10 sekund, czyli maksymalnej ilości czasu skupienia się użytkownika czekającego na informację zwrotną z systemu (ładowania się strony w tym przypadku). Z tego punktu widzenia wszystko jest ok.

        Pozwalam sobie załączyć link na ten temat: http://ui.blox.pl/2007/07/Time-is-over-percepcja-czasu.html

  • Grzesiek pisze:

    Witam,

    dzieki za uwzglednienie kminek.pl w tescie – czuje sie zaszczycony :)

    pozdrawiam

    p.s. chyba layout topbloggera potrzebuje malego fixu – pod IE6 nie widze tresci komentarzy

  • Łukasz Sobek pisze:

    Cała przyjemność po mojej stronie, szkoda, że tak rzadko postujesz :(.

    Dziękuję, naprawę dopisałem do listy ToDo :).

  • Marcin pisze:

    o … a gdzie wcięło trackback uri?

  • [...] Marcin, który w komentarzach do wpisu Czy twój ulubiony blog to demon prędkości? krzyknął: "o … a gdzie wcięło trackback uri?". No i jest [...]

  • Również chciałbym podziękować za uwzględnienie mnie w teście – nie wypadłem najlepiej ale u mnie ciężko zmniejszyć objętość. Wstawiam dużo zdjęć a i filmiki jutubowe zamulają :)
    Tak czy siak ciekawe zestawienie ;)

    • Łukasz Sobek pisze:

      Jesteś w zestawieniu bo prenumeruję stronę, czyli cała zasługa po twojej stronie ;)

      Można np. skrócić stronę, zmniejszając liczbę wpisów na jednej, albo użyć the_excerpt zamiast the_content dla wszystkich wpisów poza pierwszym. Nie trzeba od razu wywalać wszystkich obrazków i zdjęć ;)

  • ja nawet niezle – w okolicy 30 miejsca na 50 – w sumie nigdy nie zastanawiałem się nad optymalizacją bloga – czas najwyższy zacząć…

    • Łukasz Sobek pisze:

      Jesteś gdzieś mniej więcej w połowie stawki, czyli dobrze :). Strona ładuje się dość szybko, a jeśli chodzi o optymalizację to m.in. swoistego rodzaju trening, po jakimś czasie automatycznie zaczynasz pisać mały kod nie zwracając na to uwagi :).

  • kuba pisze:

    Warto zwrócić uwagę, że liczba elementów czy wielkość strony ma znaczenie dla szybkości ładowania tylko podczas pierwszej wizyty. Większość lokalnych skryptów i grafik i tak trafi do pamięci podręcznej, więc raczej ważniejsze jest ich umieszczenie w kodzie tak, aby dawały się cache’ować i ładowały błyskawicznie podczas kolejnej wizyty.

    Kolejna sprawa – często mocnym spowalniaczem jest ładowanie różnych wtyczek, które często oprócz korzystania z różnych skryptów (np. jedna używa jQuery a inna Prototype, czyli już niepotrzebnie ładujemy 2 frameworki js (!))odpytują bazę danych w dziwaczny sposób…

    • Łukasz Sobek pisze:

      Tak, można sobie nieźle zamulić bloga. Co do keszu, to chyba wiekszość internautów ma go właczonego (ja akurat nie), więc elementy dynamiczne mogą nieźle nabroić. Wtyczki swoją drogą w przeważającej wiekszości obciążają bazę danych, więc tu ze strony bloga warto keszować, aż mnie zamurowało gdy spojrzałem na zestawienie serwera odnośnie zużycia procesora i pamięci podrecznej:

      Bez keszu – z keszem
      Procesor maks.: 2% – 0,35%
      Pamięć maks.: 2% – 0,54%

      Nie ma to może zbytniego wpływu na prędkość działania bloga, ale dla samej pewności (np. przezycia wykopu lub digga) lepiej zużywać mniej zasobów niż więcej. Tak samo z ilością elementów, dla osoby nie do końca świadomej zmniejszenie liczby elementów zazwyczaj oznacza wyłaczenie kilku wtyczek ;).

Zostaw komentarz