Czy naprawde myślisz, że twój blog jest bezwartościowy?


Każdy ma znajomych i nic w tym złego, że czasem proszą o pomoc, dlatego, że my także możemy o taką pomoc prosić. Znajomi i przyjaciele pozwalają odpocząć i zrelaksować się, czasem trochę zdenerwować, jednak patrząc na ich działanie w porównaniu do reszty społeczeństwa zdecydowaną różnicą jest ich troska o nasze zdrowie i dobre samopoczucie.

Gurthg Shae w swoim wpisie Propozycja, czyli naciąganie przedstawił sytuację, gdy ktoś nim nie będąc stara się korzystać z przywilejów którymi zazwyczaj obdarowujemy znajomych i przyjaciół.

Do twojej skrzynki od nowego nadawcy trafia mail :

Cześć [tu twoje imię], czy jest możliwe żebyś w swoim artykule [tu nazwa artykułu] wstawił na słowie [tu słowo] taki link? [tutaj link do wstawienia]

Marcin pomyślał "wow! niezłe, niezłe…" i na jego miejscu miałbym bardzo podobne odczucia, niestety dalej było już gorzej:

Niestety moja prośba umieszczenia linka nie niesie za sobą korzyści. Jeśli będzie pan tak miły i zamieści link będziemy naprawdę wdzięczni. Jeśli nie to przepraszam za zawracanie głowy.

Tu się zatrzymajmy na krótkiwe podsumowanie:

  1. Blogger miał poważnie zastanowić się nad tym, czy nie umieścić linka by zaskarbić sobie wdzięczność autora mailu – przecież każdy człowiek lubi pomagać osobom w potrzebie.
  2. Autor maila nie jest znajomym ani przyjacielem bloggera.
  3. Wstawiając linka Marcin nie otrzymałby żadnej rekompensaty za pracę którą włożył w rozwój bloga i którą autor maila chce wykorzystać.
  4. Firma autora maila czerpałaby zyski z poleconych osób, a Marcin cieszyłby się dobrym samopoczuciem.

Podobna sytuacja nie miałaby miejsca na pustej stronie internetowej bez stałych czytelników – nie byłoby w tym korzyści dla autora maila. Jednocześnie nadawca neguje wartość bloga Gurthg Shae poprzez zwykłe "dziękuję" które niby ma być rekompensatą za czas spędzony na tworzeniu wartości dodanej w blogosferze. Autor maila nie jest znajomym, Marcin nie pójdzie z nim na piwo i nie otrzyma od niego życzeń z okacji nowego roku. Uważam, że autor maila nie szanuje pracy Marcina i ma nadzieję, że jeszcze na tym zyska.

Blogger pisze po to by być czytanym, ale czy to znaczy, że jego blog jest bezwarościowy? Czy umieścilibyście takiego linka?

Zostaw komentarz