Czy blogger powinien się cenić?

Podobne wpisy

Niedawno do wpisu jak zapobiec kradzieży treści na blogu (ze stycznia 2008) pojawił się następujący komentarz:

Powiedz może jeszcze:
- po cholerę zakładasz blog, jeśli to są takie cenne treści
- co jest takiego cennego w Twoim konkretnym blogu
- wymień jednego cenionego bloggera, którego najważniejszym zmartwieniem jest uniemożliwienie skorzystania z jego wypowiedzi! Może Michalkiewić? Albo Korwin-Mikke? Senyszyn? Marcinkiewicz?

Napisany przez osobę ukrywającą się pod pseudonimem „fronda”. Zanim odpowiem na pytania najpierw definicja słowa wg. wiki:

bunty mieszczan i feudałów francuskich przeciwko absolutyzmowi Ludwika XIV i regencji Mazzariniego, spowodowany dużymi podatkami, nakładanymi w związku z wojnami z Habsburgami.

Nietrafione. To jedynie słowo, które przychodzi na myśl szukając powiązań między sensem anonimowego nicka, komentarza, wpisu, pod którym komentarz się znalazł i tym blogiem jako całością. Ale przejdźmy do pytań:

- po cholerę zakładasz blog, jeśli to są takie cenne treści

Założyłem bloga, ponieważ chciałem rozwinąć się w dziedzinie blogowania. Treści na blogu są „tak cenne” ze względu na to, co pozwoliły mi osiągnąć pod kątem rozwoju. Wartość z punktu widzenia czytelnika ocenia każdy z nich z osobna uwzględniając siłę motywacji społecznej. Blog jest środkiem przekazu, nie celem samym w sobie.

- co jest takiego cennego w Twoim konkretnym blogu

Mój blog stanowi wartość, ponieważ jest medium przez które mogę dotrzeć do szerszego grona czytelników. To grono może zweryfikować mój tok myślenia, skomentować go i tym samym doprowadzić do sytuacji, w której obie strony zyskują na umiejętnościach i wiedzy. Pojęcia „cena” lub „cenny” do którego się odwołujesz zależą od punktu widzenia. Czy sprzedałbym topblogger.pl za 10tys zł? Prawdopodobnie tak, tylko kto by tyle zaoferował?

- wymień jednego cenionego bloggera, którego najważniejszym zmartwieniem jest uniemożliwienie skorzystania z jego wypowiedzi! Może Michalkiewić? Albo Korwin-Mikke? Senyszyn? Marcinkiewicz?

Przepraszam, jeśli treść wpisu była niejasna pod kątem „najważniejszym zmartwieniem jest uniemożliwienie skorzystania z jego wypowiedzi”. Niestety jednak okazuje się, że ani nie zrozumiałeś wpisu (ciekawe, czy go w ogóle czytałeś), ani nie pokusiłeś się do zakładki „o blogu”, w której wyraźnie pisze

Cytowanie treści bloga jest jak najbardziej pożądane, cytat natomiast powinien być nie dłuższy niż akapit tekstu i zawierać link zwrotny do odpowiedniego wpisu na Topblogger.pl. Adres trackback znajduje się pod każdym wpisem, wystarczy z niego skorzystać.

Bardzo mi przykro, że tak ciekawy temat poruszyłeś bez przygotowania i nie skorzystałeś z możliwości zeń wynikających. Jeśli chodziło natomiast o skłonienie mnie do popełnienia wpisu lub wyrzygania się na kogoś (w tym wypadku na mnie), swój cel osiągnąłeś. Pytanie tylko, czy się czegoś nauczyłeś – prawdopodobnie nie. Ja natomiast ze swojej strony dziękuję za temat, za formę nie dziękuję.

Kończąc pytaniem do was: Czy myślisz, że twój blog jest cenny? Dlaczego? Dlaczego nie?

Kommentarze: 17 »

  • Jurgi mówi:

    - co jest takiego cennego w Twoim konkretnym blogu

    Powiedziałbym chyba to samo, co może powiedzieć każdy: ja sam. Moja włożona jakaś-tam praca. Blog to takie samo dzieło, jak każde, moja własność intelektualna. Jedni udostępniają ją na wolnych licencjach, inni pilnują kurczowo kopyrajtów, jeszcze inni nie dbają w ogóle — w każdym wypadku wypada uszanować rolę twórcy.
    A prawo co cytowania, z podaniem źródła oczywiście, wynika z polskiego prawa, więc mr Fronda nawet nie musiałby szperać po blogu, żeby to wiedzieć. :)

    • Lukasz Sobek mówi:

      Chodziło mi bardziej o to, czego się nauczyłem – nie o pracę samą w sobie. Praca bez postępu i rozwoju wydaje się troche nudna. :)

      Tak się właśnie zastanaiwałem odnośnie tego copyright, ale zostawię jako “pokemonochron”…

  • eRIZ mówi:

    jw. – cenny jest poświęcony czas na zebranie informacji, samo napisanie notki, pilnowanie skryptu oraz jego ulepszanie. Niedawno pisałem, co i ile zajmuje u mnie: http://eriz.pcinside.pl/weblog/jak-powstaje-notka-na-erizs-weblog-197.html

    A co do praw autorskich – cóż – walka z wiatrakami. ;)

    • Lukasz Sobek mówi:

      no, Don Kichot. Tak się czasem zastanawiasz – piszesz, polerujesz, poprawiasz, testujesz. Rozumiem, że ktoś się merytorycznie nie zgadza, ale żeby pojechać po kimś bo nie jest politykiem? :D

  • Ratmed mówi:

    Wartość bloga dla każdego z autorów jest zapewne inna.

    Mi osobiście pisanie bloga daje poczucie, że czas, który spędzam przy komputerze nie jest zmarnowany. Dzięki niemu poszerzam swoją wiedzę z interesującego mnie tematu (zazwyczaj), w jakiś też sposób rozwijam umiejętność pisania. Pisania do i dla ludzi, które czasami łatwo mi nie przychodzi. A czy jest cenny?
    Oczywiście, zwłaszcza, że jest jedynym tak rozwiniętym blogiem z mojej działki w Polsce:-)

    Pozdrawiam!

    • Lukasz Sobek mówi:

      Pisanie jest łatwe, pisanie z sensem już nie. Ciekwę jak twoja sytuacja będzie wygldała za rok :)

  • lavinka mówi:

    Mój blog jest dla mnie cenny, ponieważ ma wartość sentymentalną. Tego się nie da przeliczyć na pieniądze.

  • grabek mówi:

    A zatem, skoro tak mocno bronisz swoich wpisów to powiedz:

    - czy Twoje wpisy są w stanie zmienić rzeczywistość “złodzieja”? (na lepsze/gorsze)

    jeśli nie, to zignoruj sprawę. Jeśli tak – to jesteś powodem zmiany życia innej osoby, czyż nie jest to wspaniałe?

    • Lukasz Sobek mówi:

      A kto tu broni wpisu? :) Po prostu wykorzystałem emocje i siłę marnego komentarza do własnych celów. Pytanie kto jest lepszym złodziejem.

      Jeśli złodziej będzie chciał zmienić życie to je zmieni. czy mój wpis się do tego przyczyni, czy nie – kto wie.

  • Mih mówi:

    Wpis jest wprawdzie o tym co w blogu jest cenne, a co nie, ale w kontekście kradzieży – jakie to ma w ogóle znaczenie? Czy fakt, że coś nie jest cenne nawet dla autora uprawnia do złodzieja do kradzieży?..

    • Lukasz Sobek mówi:

      Pytanie o definicję kradzieży w subiektywnym odczuciu czytelnika :) Złodziej zwyczajnie posługuje się inną definicją słów /wartość/, /cenne/, /uprawnienie/ i /kradzież/ …

  • utopijne mówi:

    To co piszemy na blogu jest dziełem pewnej naszej pracy, nakładu czasu. Nikt się nie pyta poety, albo pisarza co jest takiego cennego w jego twórczości. A przecież to też tylko słowa. Tylko słowa, tak samo jak na blogu. Po co pisarz wydaje książkę, a poeta zbiory wierszy? Po to samo po co bloger pisze bloga, by się z kimś podzielić swoją twórczością. (Oczywiście pisarz i poeta dodatkowo na tym zarabiają, ale…)
    Treść bloga podobnie jak każda inna twórczość nie powinna być rozpowszechniania bez wiedzy autora, mimo iż nie widze w tym nic złego jeśli ktoś poda źródło, napisze że to cytat, itd. itp.Najładniej jest jednak zapytać autora czy mozna skorzystać z jego tekstu. Oczywiscie autor może stworzyć regulamin korzystania z jego tekstów i pozostałe osoby powinny się do tego stosować.

    • Lukasz Sobek mówi:

      Trudno się z Tobą nie zgodzić :) Blogerzy też na tym zarabiają, nie widzę zbytniej różnicy poza medium przekazu.

  • Menedżer mówi:

    Po co w ogóle zostawiasz takie komentarze? Jeśli ktoś ukrywa się i pisze tego typu wiadomości, to najczęściej jest to sfrustrowany nastolatek, który ma ochotę się wyżyć za to, że dostał pałę w szkole, nie ma kolegów, albo mama dała mu szlaban.

    Ja takie komentarze kasuję.

    Co innego, kiedy krytycznie pisze osoba, która przedstawi swoje prawdziwe imię i nazwisko i jeszcze link do swojej strony zostawi.

    • Lukasz Sobek mówi:

      Dobre pytanie.

      Ten akurat komentarz zostawiłem ze wzgledu na to, że był inspirujący.
      Ważne było też, że dawno już nie widziałem osoby, która w kilku zdaniach w komentarzu odsłoniła się aż tak, że żółw by ją znokautował.
      Najbardziej ciekawe jednak było to, że dłużej zastanawiałem się nad tym, którą z luk wykorzystać, niż nad tym, co napisać. :)

  • [...] na blogu – zostawiać, czy kasować? Komentarze: 0 Komunikacja Podobne wpisyCzy blogger powinien się cenić? Niedawno do wpisu jak zapobiec kradzieży treści na blogu (ze stycznia…19 cech dobrego wpisu [...]

Zostaw komentarz