Adtaily, czy może być lepiej?
- Zanim zaczniesz zarabiać na blogu Źródło zdjęcia: grewlike Zanim blog będzie wygladał jak płot budowy...
- Sprzedaż reklamy na własną rękę – czy jest sens? Reklama jest dźwignią handlu, a reklama internetowa po raz pierwszy...
- Jak zarobić na blogu – źródła dochodu: Reklamy Żródło zdjęcia: tamizhan We wczorajszym wpisie było o tym, że...
Zamiast słać wiadomości na skrzynkę mailową pomocy AdTaily postanowiłem swoje spostrzeżenia odnośnie funkcjonalności zawrzeć w formie wpisu, po pierwsze dlatego, że przysporzy to serwisowi dodatkowej pozytywnej (i zasłużonej) renomy. Po drugie mam nadzieję, że niektórzy spośród was zainteresują się wolnymi miejscami na reklamę w pasku bocznym tego bloga – polecam: wystarczy kliknąć w odnośnik „Zostań sponsorem topblogger.pl” w pasku bocznym.
Co zmieniłbym w AdTaily:
1 – Widget AdTaily ma jedną cechę szczególną – podobno wyświetla się wyłącznie w kontenerach <div> o określonej szerokości. Jeśli szerokość pojemnika opiera się na wymiarach elementu nadrzędnego widgetu zwyczajnie nie widać.
Zamiast więc komunikować się za dostępnych kanałów i tracić zarówno swój, jak i czas ludzi w pomocy technicznej prościej wydaje się umieścić wzmiankę o możliwym problemie na stronie „Jak korzystać z AdTaily?” (http://www.adtaily.com/publisher) lub w dziale pomocy (http://www.adtaily.com/help/).
2 – W zakładce „Kampanie > Kampanie własne” można dodawać reklamy własne, i chwała wam za to. Reczą, która mnie zastanawia jest fakt, że reklamy sprzedane zastępują reklamy własne. Z jednej strony jest to zrozumiałe, bo przecież wydawca woli zarobić niż wyświetlać własne kreacje. Z drugiej strony takie rozwiązanie wydaje się lekkim marnotrawstwem biorąc pod uwagę, że miejsc na reklamę można już teraz można ustawić tyle, by zmieścić oba rodzaje reklam.
3 – W chwili obecnej nowa reklama wypiera starą, co znaczy, że świeżo dodana reklama wyświetlana jest jako pierwsza z lewej strony spychając kolejne o jedno miejsce w prawo. Zamiast tego przypadkowe rozmieszczanie reklam wydaje się być dobrym rozwiązaniem, każdy otrzymuje w przybliżeniu równą liczbę wyświetleń na każdej pozycji. Prosty kod mieszający pola reklamowe w PHP wygląda tak:
$ads_to_show = 4; //ile reklam z puli mam pokazywać
$reklama = array ( //ustala pulę reklam
1 => “Pierwsza reklama”,
2 => “Druga reklama”,
3 => “Trzecia reklama”
);
$numbers = range(1, count($reklama)); //sprawdza ile jest reklam w puli
shuffle($numbers); // losowo ustala kolejność reklam w puli
for ( $i = 1; $i <= $ads_to_show; $i++) { echo $reklama[$numbers[$i]]; } // wyświetla losowo x reklam z puli
4 – Ciekawym dodatkiem byłyby statystyki kliknięć w reklamy własne (nie wiem, czy taka funkcjonalność w reklamach płatnych już istnieje) z różnych okresów (np. dzień, tydzień, miesiąc). Pomogłoby to osobie wyświetlającej reklamy w możliwie najlepszym uplasowaniu boksu z widgetami (poprzez analizę liczby kliknięć dla danej kreacji lub całego boksu). Dodatkowo, wraz z rotacyjnością reklam ułatwiłoby wskazanie najlepiej działającej reklamy i stymulowałoby rozwój pod kątem tworzenia najbardziej skutecznej kreacji.
5 - Temat wbudowanego w widget split-testingu reklam, gdzie wydawca ma możliwość dodania dwóch zamiennie wyświetlających się kreacji na jedno miejsce tylko zaznaczam. Takie rozwiązanie w połączeniu ze statystykami wyświetleń i kliknięć byłoby wręcz idealne do podnoszenia skuteczności dla reklamodawcy.
Podsumowując
AdTaily oceniam bardzo pozytywnie - szybki kontakt, łatwa instalacja i konfiguracja. Mam nadzieję, że jeśli w planach jest dodawanie nowych funkcji, nie odbije się to zbytnio na dotychczasowej przystępności i przejrzystości serwisu. Byłaby to duża strata.
Co sądzicie o AdTaily? Co jest dobre, co złe, a gdzie można niewielkim nakładem pracy sporo ulepszyć?
PS. Zamówić reklamę na Topblogger.pl można klikając w odnośnik „Zostań sponsorem topblogger.pl”. Polecam.
- Dodaj
kanał rss
do swojego czytnika - Skorzystaj z
adresu trackback - Prenumeruj
kanał komentarzy

Kommentarze: 9 »
Dzięki za cenne uwagi!
Zawsze do usług, a kilka linków więcej na pewno też nie zaszkodzi :)
Przede wszystkim wielkie dzieki za poswiecenie nam artykulu oraz niezwykle dla nas cenny feedback.
Konstruktywna krytyka ze strony naszych uzytkownikow nieustannie motywuje nas do wytezonej pracy.
Ponizej kilka moich uwag do Twojego tekstu:
1. Widget bierze szerokosc z parenta i nie musi to byc DIV, moze byc dowolny element z nadana szerokosc. Zreszta dostepny jest nowy widget o nazwie widget2.js, do ktorego testow zachecam.
Ale masz racje info w pomocy powinno byc.
2. Komercyjne reklamy zastepuja wlasne tylko gdy nie ma wolnych slotow. Jezeli jest inaczej znaczy, ze bug.
3. Ciekawa koncepcja, chociaz poki co bedziemy sie trzymac tego, ze nowe jest wrogiem starego :)
4. Tak, wkrotce w Panelu Wydawcy beda dzienne wykresy klikniec w obie reklamy wlasne i komercyjne.
5. Rowniez ciekawe, chociaz podobny efekt mozna uzyskac puszczajac najpierw jedna wlasna, a potem druga.
Pozdrawiam : )
Dziękuję za komentarz :)
Ad 1.
Dobrze wiedzieć. Na szczęście już uzyskałem informacje na czym polega problem i udało się go wyplenić :).
Ad 2.
Wkleję tu tekst z zakładki „Kampanie > Kampanie własne” :
Jedna z wypowiedzi jest nieprawdziwa, pytanie która :).
Masz racje! Jest to blad w copy – powinno byc napisane “zastapi ona automatycznie jedna z Twoich reklam wlasnych o ile nie bedzie innych wolnych slotow”. Postaramy sie to jakos skorygowac…
Serwis AdTaily podąża w dobrym kierunku, szybkie dodanie własnej reklamy to jest to; zwykły człowiek może to zrobić choćby pod wpływem impulsu, co dla wydawcy jest jak najbardziej dogodne, inaczej sprawa wygląda, gdy chodzi już o planowanie kampanii przez jakąś firmę, choć gdy mamy dużą oglądalność nie ma czym się martwić.
Największymi minusami AdTaily są:
brak możliwości zainstalowania kilku widżetów na jednej stronie oraz niemożność ustalania własnego rozmiaru reklamy.
Ciekawe, aczkolwiek nie dla mnie :-)
Oj sporo literówek w tym wpisie i nie tylko, min.:
“Reczą, która mnie zastanawia jest fakt”
“miejsc na reklamę można już teraz można ustawić”
i to tylko z jednego podpunktu… :)
Tak to jest, jak się piszę bez drugiego przeczytania tekstu :).