<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: 6 rzeczy, które konflikt Chiny-Tybet nauczył mnie o blogowaniu</title>
	<atom:link href="http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/</link>
	<description>Blogowanie i rozwój bloga</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 13:43:11 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: xxx</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-6692</link>
		<dc:creator>xxx</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 15:11:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-6692</guid>
		<description>smutne jest to że Chiny powoli stają się supermocarstwem, i nikt Tybetowi nie chce oficjalnie udzielić poparcia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>smutne jest to że Chiny powoli stają się supermocarstwem, i nikt Tybetowi nie chce oficjalnie udzielić poparcia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szczęście</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-6190</link>
		<dc:creator>Szczęście</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 20:15:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-6190</guid>
		<description>Całe szczęście, że u nas w Polsce nie występują tego typu problemy (przynajmniej nie na taką skalę)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Całe szczęście, że u nas w Polsce nie występują tego typu problemy (przynajmniej nie na taką skalę)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ash Poleca &#187; Igrzyska Hipokryzji czas zacząć&#8230;</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-1197</link>
		<dc:creator>Ash Poleca &#187; Igrzyska Hipokryzji czas zacząć&#8230;</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 May 2008 14:00:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-1197</guid>
		<description>[...] z  którymi w mniejszym lub większym stopniu się zgadzam. Zacznę może od tego co pisze na topblogger.pl Łukasz [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] z  którymi w mniejszym lub większym stopniu się zgadzam. Zacznę może od tego co pisze na topblogger.pl Łukasz [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-577</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 12:08:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-577</guid>
		<description>Dziękuję za informację, przeczytałem jeszcze kilka artykułów i dowiedziałem się np. że rząd na uchodźstwie ma premiera. Mimo krzywd doznanych przez tybetańczyków ze strony chińskiej nadal pozostaję przeciwny wyzwoleniu tybetu, za to jeszcze bardziej jestem za tym by uprzykrzyć rządowi Chińskiemu życie. To nie jest transakcja łączona, albo pro-tybet + anty-chiny albo nic, wyzwolenie tybetu i wyciągnięcie konsekwencji z zachowania rządu chińskiego to dla mnie dwie odrebne sprawy i wobec pierwszej jestem przeciwny, a wobec drugiej jak najbardziej za.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za informację, przeczytałem jeszcze kilka artykułów i dowiedziałem się np. że rząd na uchodźstwie ma premiera. Mimo krzywd doznanych przez tybetańczyków ze strony chińskiej nadal pozostaję przeciwny wyzwoleniu tybetu, za to jeszcze bardziej jestem za tym by uprzykrzyć rządowi Chińskiemu życie. To nie jest transakcja łączona, albo pro-tybet + anty-chiny albo nic, wyzwolenie tybetu i wyciągnięcie konsekwencji z zachowania rządu chińskiego to dla mnie dwie odrebne sprawy i wobec pierwszej jestem przeciwny, a wobec drugiej jak najbardziej za.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Strefa slowa Igora</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-541</link>
		<dc:creator>Strefa slowa Igora</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 11:54:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-541</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Chiny - kilka bardzo luźnych refleksji...&lt;/strong&gt;

Przyszedł poniedziałek i zamiast normalnego neutralnego wpisu, muszę dać upust różnym refleksjom, które pojawiły się po obserwacji blogów i komentarzy. Zatem jeszcze dwa słowa o Chinach. Nie traktujcie przy tym poniższych twierdzeń, jak .....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Chiny &#8211; kilka bardzo luźnych refleksji&#8230;</strong></p>
<p>Przyszedł poniedziałek i zamiast normalnego neutralnego wpisu, muszę dać upust różnym refleksjom, które pojawiły się po obserwacji blogów i komentarzy. Zatem jeszcze dwa słowa o Chinach. Nie traktujcie przy tym poniższych twierdzeń, jak &#8230;..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Co to jest pingback, trackback i jak je stosować &#124; TopBlogger - z każdym wpisem lepszy</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-530</link>
		<dc:creator>Co to jest pingback, trackback i jak je stosować &#124; TopBlogger - z każdym wpisem lepszy</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 04:01:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-530</guid>
		<description>[...] komentarzach do wpisu &#8220;6 rzeczy, które konflikt Chiny-Tybet nauczył mnie o blogowaniu&#8221; Igor zasugerował coś,&#160; na co chętnie się zgodziłem: [&#8230;] czym sie rozni [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] komentarzach do wpisu &#8220;6 rzeczy, które konflikt Chiny-Tybet nauczył mnie o blogowaniu&#8221; Igor zasugerował coś,&nbsp; na co chętnie się zgodziłem: [&#8230;] czym sie rozni [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-502</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 10:46:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-502</guid>
		<description>Dziękuję za linka, przepraszam, że nie odpowiem od razu, ale w tekście jest ogrom informacji :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za linka, przepraszam, że nie odpowiem od razu, ale w tekście jest ogrom informacji :).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kodama</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-487</link>
		<dc:creator>kodama</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 11:52:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-487</guid>
		<description>Ależ rząd Tybetu na uchodźtwie ma strukturę demokratyczną! Sam, Dalajlama XIV przed inwazją Chin walczył z feudalizmem. Wszystko jest do przeczytania w tym &lt;a href=&quot;http://www.dziennik.pl/swiat/article144836/Wszystkie_tajemnice_Dalajlamy.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;artykule.&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ rząd Tybetu na uchodźtwie ma strukturę demokratyczną! Sam, Dalajlama XIV przed inwazją Chin walczył z feudalizmem. Wszystko jest do przeczytania w tym <a href="http://www.dziennik.pl/swiat/article144836/Wszystkie_tajemnice_Dalajlamy.html" rel="nofollow">artykule.</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-481</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 05:24:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-481</guid>
		<description>Dziękuję. Też wierzę w ograniczonym stopniu w PR, ale Tybet akurat ma szczęście, szczęście, że jest Olimpiada w Pekinie i szczęście, że wszystcy się nim interesują. Mam nadzieję, że da to pozytywne skutki, co nie zmienia faktu, że nie popieram dążeń Tybetu. Ciekaw jestem kto najczęściej protestuje przeciw okupacji, mnisi czy zwykli ludzie ...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję. Też wierzę w ograniczonym stopniu w PR, ale Tybet akurat ma szczęście, szczęście, że jest Olimpiada w Pekinie i szczęście, że wszystcy się nim interesują. Mam nadzieję, że da to pozytywne skutki, co nie zmienia faktu, że nie popieram dążeń Tybetu. Ciekaw jestem kto najczęściej protestuje przeciw okupacji, mnisi czy zwykli ludzie &#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kodama</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-477</link>
		<dc:creator>kodama</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Mar 2008 17:01:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-477</guid>
		<description>Hm...
Wpis dobry, wartościowy, na pewno stanowi klarowny głos w dyskusji.
Napisałeś, że nie oddasz podpisu za państwo feudalne, gdzie faktycznie panował ustrój do złudzenia przypominający średniowiecze.
Ze swojej strony mogę powiedzieć Ci, dlaczego ja oddałam takowy, mimo mojego galopującego ateizmu. 
Chodzi o ochronę pewnej unikalnej kultury, kultury, która w aktualnym układzie sił nie ma szans przetrwać bez wsparcia ze strony Zachodu, który posiada zupełnie inne wartości. Zaskakujące, nieprawdaż?
Prawa człowieka to &quot;wymysł&quot; Zachodu, który dla przeciętnego Chińczyka nie ma znaczenia. Dla nas jest to wartość w pewien sposób nadrzędna. Powołując się na nią, chcemy ocalić coś, co z wielu różnych przyczyn jest nam bliskie (a jednocześnie tak dalekie). 
Dla mnie Tybet to absolutnie unikalna kultura i wyjątkowa religia, to tragedie ludzi, którzy są represjonowani, to wyjątkowo mądra polityka ahinsy prowadzona przez Dalajlamę, to coś, co nie pozwala mi spać. Jak już nauczę się dodawać buttony, to na moim blogu również takowy się pojawi ;) Byłam na demonstracji, prowadzę u siebie na wydziale kulturoznawstwa działalność edukacyjno-agitacyjną, śledzę wieści i spotykam ludzi, którzy wierzą tak samo, jak ja, że pewne działania mają naprawdę sens. 
Wierzę w moc PR, w nacisk oddolny i odgórny na władze Chin.  Na to, że dobre imię firmy okaże się ważniejsze od efekciarskiego spotu w trakcie igrzysk. Same igrzyska, a szczególnie otwarcie chciałabym zobaczyć, będzie tańczyć grupa Tybetańczyków, która ma pokazać swoją &quot;miłość&quot; do Chin i skrytykować Dalajlamę. Oczywiście robią to &quot;dobrowolnie&quot;. 
Dziekuję Tobie i Igorowi za naprawdę mądre i wartościowe wpisy w tej sprawie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm&#8230;<br />
Wpis dobry, wartościowy, na pewno stanowi klarowny głos w dyskusji.<br />
Napisałeś, że nie oddasz podpisu za państwo feudalne, gdzie faktycznie panował ustrój do złudzenia przypominający średniowiecze.<br />
Ze swojej strony mogę powiedzieć Ci, dlaczego ja oddałam takowy, mimo mojego galopującego ateizmu.<br />
Chodzi o ochronę pewnej unikalnej kultury, kultury, która w aktualnym układzie sił nie ma szans przetrwać bez wsparcia ze strony Zachodu, który posiada zupełnie inne wartości. Zaskakujące, nieprawdaż?<br />
Prawa człowieka to &#8220;wymysł&#8221; Zachodu, który dla przeciętnego Chińczyka nie ma znaczenia. Dla nas jest to wartość w pewien sposób nadrzędna. Powołując się na nią, chcemy ocalić coś, co z wielu różnych przyczyn jest nam bliskie (a jednocześnie tak dalekie).<br />
Dla mnie Tybet to absolutnie unikalna kultura i wyjątkowa religia, to tragedie ludzi, którzy są represjonowani, to wyjątkowo mądra polityka ahinsy prowadzona przez Dalajlamę, to coś, co nie pozwala mi spać. Jak już nauczę się dodawać buttony, to na moim blogu również takowy się pojawi ;) Byłam na demonstracji, prowadzę u siebie na wydziale kulturoznawstwa działalność edukacyjno-agitacyjną, śledzę wieści i spotykam ludzi, którzy wierzą tak samo, jak ja, że pewne działania mają naprawdę sens.<br />
Wierzę w moc PR, w nacisk oddolny i odgórny na władze Chin.  Na to, że dobre imię firmy okaże się ważniejsze od efekciarskiego spotu w trakcie igrzysk. Same igrzyska, a szczególnie otwarcie chciałabym zobaczyć, będzie tańczyć grupa Tybetańczyków, która ma pokazać swoją &#8220;miłość&#8221; do Chin i skrytykować Dalajlamę. Oczywiście robią to &#8220;dobrowolnie&#8221;.<br />
Dziekuję Tobie i Igorowi za naprawdę mądre i wartościowe wpisy w tej sprawie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-468</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Mar 2008 09:26:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-468</guid>
		<description>Niezły zbieg okoliczności. Tak sobie właśnie siedziałem rano przy kanapce i myślałem, by zrobić taki wpis. Teraz masz to jak w banku, choć tytuł niekoniecznie będzie brzmiał &quot;pingback i trackback dla opornych&quot; :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niezły zbieg okoliczności. Tak sobie właśnie siedziałem rano przy kanapce i myślałem, by zrobić taki wpis. Teraz masz to jak w banku, choć tytuł niekoniecznie będzie brzmiał &#8220;pingback i trackback dla opornych&#8221; :).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Igor</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-466</link>
		<dc:creator>Igor</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Mar 2008 08:21:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-466</guid>
		<description>Aż wstyd się przyznac, ale ja nie kumam co to jest i czym sie rozni pingback czy trackback od zwykłego linku. Nie wiem jak go ustawic w takim bloggerze, co on mi daje i w jaki sposób go stosowac. To znaczy teoretycznie wiem, ale nie rozumiem. Probowalem to zrozumiec ale zawsze dochodzilem do wniosku ze zwykly link jest z jakis tam (juz nie pamietam jakich) powodow lepszy. Mysle ze masz temat na następnego posta: pingback i trackback dla opornych ;-)))))
Pzdr - Igor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aż wstyd się przyznac, ale ja nie kumam co to jest i czym sie rozni pingback czy trackback od zwykłego linku. Nie wiem jak go ustawic w takim bloggerze, co on mi daje i w jaki sposób go stosowac. To znaczy teoretycznie wiem, ale nie rozumiem. Probowalem to zrozumiec ale zawsze dochodzilem do wniosku ze zwykly link jest z jakis tam (juz nie pamietam jakich) powodow lepszy. Mysle ze masz temat na następnego posta: pingback i trackback dla opornych ;-)))))<br />
Pzdr &#8211; Igor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-458</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Mar 2008 00:02:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-458</guid>
		<description>A może trackback albo pingback (w tym wypadku pingback) będzie łatwiejszym wyjściem niż pisanie o tym co publikujesz? Mam wrażenie, że to trochę niewygodne, ale jak wolisz :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A może trackback albo pingback (w tym wypadku pingback) będzie łatwiejszym wyjściem niż pisanie o tym co publikujesz? Mam wrażenie, że to trochę niewygodne, ale jak wolisz :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-452</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 23:58:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-452</guid>
		<description>Dziękuję. Ze strony FreeTibet.pl obecnie brak odzewu, może nie chcą by protest poszedł w tę stronę?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję. Ze strony FreeTibet.pl obecnie brak odzewu, może nie chcą by protest poszedł w tę stronę?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-448</link>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 16:16:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-448</guid>
		<description>Mądry, wyważony tekst. Podoba mi się pomysł opublikowania nazw sponsorów i reklamodawców - co na to autorzy FreeTibet.pl?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mądry, wyważony tekst. Podoba mi się pomysł opublikowania nazw sponsorów i reklamodawców &#8211; co na to autorzy FreeTibet.pl?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Igor</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-446</link>
		<dc:creator>Igor</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 14:14:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-446</guid>
		<description>Zgadzam sie, że sytuacja Tybetu to niemal antyczny dramat. Daleki jestem od przewidywania rozwoju sytuacji. Może renormalizacja Chin przyniesie efekt w postaci ulożenia stosunków z Tybetańczykami. Mysle jednak, że historia jest w tym względzie bezlitosna: nie przez przypadek jest teraz 1,3 mld Chińczyków chyba, nie? Myslicie ze po prostu tak sie rozmnozyli? Czy raczej zchinizowali wszystkich dookola? 
Rozwijam temat z poprzedniego posta we wpisie:
http://blog.czajka.art.pl/2008/03/chinofoby-i-chinofile-nie-mozna.html

Pzdr - Igor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam sie, że sytuacja Tybetu to niemal antyczny dramat. Daleki jestem od przewidywania rozwoju sytuacji. Może renormalizacja Chin przyniesie efekt w postaci ulożenia stosunków z Tybetańczykami. Mysle jednak, że historia jest w tym względzie bezlitosna: nie przez przypadek jest teraz 1,3 mld Chińczyków chyba, nie? Myslicie ze po prostu tak sie rozmnozyli? Czy raczej zchinizowali wszystkich dookola?<br />
Rozwijam temat z poprzedniego posta we wpisie:<br />
<a href="http://blog.czajka.art.pl/2008/03/chinofoby-i-chinofile-nie-mozna.html" rel="nofollow">http://blog.czajka.art.pl/2008/03/chinofoby-i-chinofile-nie-mozna.html</a></p>
<p>Pzdr &#8211; Igor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-445</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 14:07:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-445</guid>
		<description>Ehm, racjonalizacja laboratoryjna? Sztuczne dopasowanie powiazań przyczynowo-skutkowych do zdarzeń, które takie powiązania mogą, ale nie muszą mieć? Jesli masz definicję tego okreslenia byłbym bardzo wdzięczny :). 

Czynniki kulturowo-historyczne może nie są najistotniejsze, ale ich zrozumienie pozwala dość dokładnie określić sytuację oraz zrozumieć możliwe działania grup uwikłanych, niestety dla mnie to wiedza tajemna, co zresztą ewidentnie widać po wpisie. Ale, tak jak mówiłeś, nie ma tu dobrych rad.

Mozliwe też, że tybetańczycyy staną się żywymi eksponatami, tak jak indianie w USA. 

Przykro mi, że czujesz się bezsilny. Ale patrząc na zaangażowane siły czasem rzeczywiście mozna odnieść wrażenie, że jest się jednie małym ziarenkiem piasku na dużej plaży (z drugiej strony, cholernie dużo tam takich małych ziarenek i nawet Chiny to tylko 1,3 miliarda z nich).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ehm, racjonalizacja laboratoryjna? Sztuczne dopasowanie powiazań przyczynowo-skutkowych do zdarzeń, które takie powiązania mogą, ale nie muszą mieć? Jesli masz definicję tego okreslenia byłbym bardzo wdzięczny :). </p>
<p>Czynniki kulturowo-historyczne może nie są najistotniejsze, ale ich zrozumienie pozwala dość dokładnie określić sytuację oraz zrozumieć możliwe działania grup uwikłanych, niestety dla mnie to wiedza tajemna, co zresztą ewidentnie widać po wpisie. Ale, tak jak mówiłeś, nie ma tu dobrych rad.</p>
<p>Mozliwe też, że tybetańczycyy staną się żywymi eksponatami, tak jak indianie w USA. </p>
<p>Przykro mi, że czujesz się bezsilny. Ale patrząc na zaangażowane siły czasem rzeczywiście mozna odnieść wrażenie, że jest się jednie małym ziarenkiem piasku na dużej plaży (z drugiej strony, cholernie dużo tam takich małych ziarenek i nawet Chiny to tylko 1,3 miliarda z nich).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Wójcicki</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-444</link>
		<dc:creator>Piotr Wójcicki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 13:28:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-444</guid>
		<description>Chęci, oczekiwania i dążenia ludzi sprawiają, że procesy historyczne raczej nie przebiegają według scenariuszy racjonalnych. A Ty w swoim znakomitym wpisie dokonałeś &lt;strong&gt;laboratoryjnej racjonalizacji&lt;/strong&gt; motywów i skutków poczynań Tybetańczyków.
Czynniki kulturowe i historyczne wydają się najistotniejsze w kwestii tego regionu. Mówiąc krótko:
1. Tybetańczycy są przywiązani do swojej tożsamości
2. Nie chcą poddać się wynarodowieniu.
3. Nie mają praktycznie żadnych możliwości przeciwdziałania, o czym świadczy brak efektów wieloletnich starań Dalajlamy na scenie międzynarodowej.
4. Znaleźli się pod ścianą.
5. Reagują rozpaczliwie i trochę w stylu polskim (patrz powstania w XIX wieku), ale skutkiem może być (oprócz wspomnianych ofiar) jeszcze mocniejsza integracja narodowo-religijna i sygnał dla opinii światowej.
6. Efekt: albo przepadną i staną się legendą, albo (co bardziej prawdopodobne) będą elementem nacisku i argumentem przetargowym w stosunkach innych krajów z Chinami. Niewykluczone, że coś dobrego dla nich z tego wyniknie. Ale kto to wie?
Sprawa Tybetu to niemal antyczna, ale i autentyczna tragedia. Jestem za nimi całym sercem i duchem, ale równocześnie czuję się bezsilny. Nie ma tu dobrych rad.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chęci, oczekiwania i dążenia ludzi sprawiają, że procesy historyczne raczej nie przebiegają według scenariuszy racjonalnych. A Ty w swoim znakomitym wpisie dokonałeś <strong>laboratoryjnej racjonalizacji</strong> motywów i skutków poczynań Tybetańczyków.<br />
Czynniki kulturowe i historyczne wydają się najistotniejsze w kwestii tego regionu. Mówiąc krótko:<br />
1. Tybetańczycy są przywiązani do swojej tożsamości<br />
2. Nie chcą poddać się wynarodowieniu.<br />
3. Nie mają praktycznie żadnych możliwości przeciwdziałania, o czym świadczy brak efektów wieloletnich starań Dalajlamy na scenie międzynarodowej.<br />
4. Znaleźli się pod ścianą.<br />
5. Reagują rozpaczliwie i trochę w stylu polskim (patrz powstania w XIX wieku), ale skutkiem może być (oprócz wspomnianych ofiar) jeszcze mocniejsza integracja narodowo-religijna i sygnał dla opinii światowej.<br />
6. Efekt: albo przepadną i staną się legendą, albo (co bardziej prawdopodobne) będą elementem nacisku i argumentem przetargowym w stosunkach innych krajów z Chinami. Niewykluczone, że coś dobrego dla nich z tego wyniknie. Ale kto to wie?<br />
Sprawa Tybetu to niemal antyczna, ale i autentyczna tragedia. Jestem za nimi całym sercem i duchem, ale równocześnie czuję się bezsilny. Nie ma tu dobrych rad.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Sobek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-437</link>
		<dc:creator>Łukasz Sobek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Mar 2008 20:21:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-437</guid>
		<description>Z tego co piszesz teraz już raczej nie osiągną i to chyba niezależnie od tego co zrobią. Może gdyby po śmierci Mao Zedonga zaczeli podnosić poziom swojej edukacji i poszerzać autonomię sytuacja teraz wyglądałaby inaczej. Za kilkanaście lat rzeczywiście może być 0% Tybetu w Tybecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tego co piszesz teraz już raczej nie osiągną i to chyba niezależnie od tego co zrobią. Może gdyby po śmierci Mao Zedonga zaczeli podnosić poziom swojej edukacji i poszerzać autonomię sytuacja teraz wyglądałaby inaczej. Za kilkanaście lat rzeczywiście może być 0% Tybetu w Tybecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://topblogger.pl/6-rzeczy-ktore-konflikt-chiny-tybet-nauczyl-mnie-o-blogowaniu/#comment-434</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Mar 2008 14:07:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://topblogger.pl/chiny-i-tybet/#comment-434</guid>
		<description>Tybetańczycy nie osiągną swoich celów &quot;małymi kroczkami&quot; w ciągu następnych 50 lat. Przede wszystkim, oni chyba już porzucili myśli o niepodległości - w tej chwili walczą głównie o możliwość zachowania swojej tożsamości, bowiem Chińczycy stwierdzili, że skoro nie da się ich na chińskość &quot;nawrócić&quot;, to trzeba ich wymienić.
(zresztą Chińczycy robili to tak naprawdę przez tysiąclecia z wszystkimi podbijanymi terenami - dzisiaj w całych Chinach ponad 90% populacji to etniczni Hanowie)

Po uruchomieniu dwa lata temu linii kolejowej do Lhasy, do Tybetu wciąż napływa sporo Chińczyków. Podobno rząd wręcz płaci ludziom, jeśli chcą się tam przenieść. Nowo przybyli Chińczycy otwierają tam nowe biznesy, w których zatrudniają również głównie innych nowo przybyłych Chińczyków - i to nawet nie z jakichś rasistowskich pobudek, ale z tego prostego powodu, że Tybetańczycy są mniej wykształceni i nie mają doświadczenia. Przez ten napływ ludności, przywożącej skok cywilizacyjny i własne zwyczaje, Tybetu w Tybecie jest coraz mniej.

Chińczycy są bardzo przedsiębiorczym narodem i jeśli zwietrzą interes w przeniesieniu się do Tybetu, to masowo zaczną to robić. A rząd dba o to, żeby stworzyć tam atrakcyjne warunki - poprzez różnego rodzaju zachęty ekonomiczne. Nie zdziwiłbym się, gdyby Lhasa za 10 lat miała grubo ponad milion mieszkańców (przy dzisiejszych 250 tys.), z czego znaczna większość to będą Chińczycy. Pamiętaj, że w Chinach milion mieszkańców to takie małe miasto, a 250 tys. to zapadła dziura. W Chinach jest 60 miast z populacją powyżej miliona - dla porównania w Polsce miasto na sześćdziesiątym miejscu pod względem populacji ma około 100 tys. ludzi. Do tego, żeby populacja Lhasy eksplodowała, nie trzeba bardzo wiele. 

Od osoby, która była w Tybecie kilka lat temu oraz kolejny raz w zeszłym roku, słyszałem, że Lhasa już teraz to całkiem inne miasto niż wcześniej. Da się to zauważyć na każdym kroku - i jeśli czują to turyści, to tym mocniej muszą to czuć autochtoni.

Zapomnij więc o małych kroczkach i o tym, że Tybet za 50 lat cokolwiek by osiągnął, bo za 50 lat nie byłoby już tego samego Tybetu. Za 50 lat będzie tam może 10% Tybetańczyków i będą żyli w świecie ani trochę nie podobnym do tego jaki wcześniej znali.

Ta kolonizacja to oczywiście tylko jedna strona medalu. Po drugiej stronie są próby sabotowania i wykorzenienia tybetańskich tradycji przez różnego rodzaju zakazy i represje ze strony państwa.

Ten proces &quot;zachińszczania&quot; Tybetu drastycznie przybrał ostatnio na sile, stąd jak mniemam dzisiejszy zryw Tybetańczyków - choć niestety jest to raczej taki ostatni krzyk rozpaczy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tybetańczycy nie osiągną swoich celów &#8220;małymi kroczkami&#8221; w ciągu następnych 50 lat. Przede wszystkim, oni chyba już porzucili myśli o niepodległości &#8211; w tej chwili walczą głównie o możliwość zachowania swojej tożsamości, bowiem Chińczycy stwierdzili, że skoro nie da się ich na chińskość &#8220;nawrócić&#8221;, to trzeba ich wymienić.<br />
(zresztą Chińczycy robili to tak naprawdę przez tysiąclecia z wszystkimi podbijanymi terenami &#8211; dzisiaj w całych Chinach ponad 90% populacji to etniczni Hanowie)</p>
<p>Po uruchomieniu dwa lata temu linii kolejowej do Lhasy, do Tybetu wciąż napływa sporo Chińczyków. Podobno rząd wręcz płaci ludziom, jeśli chcą się tam przenieść. Nowo przybyli Chińczycy otwierają tam nowe biznesy, w których zatrudniają również głównie innych nowo przybyłych Chińczyków &#8211; i to nawet nie z jakichś rasistowskich pobudek, ale z tego prostego powodu, że Tybetańczycy są mniej wykształceni i nie mają doświadczenia. Przez ten napływ ludności, przywożącej skok cywilizacyjny i własne zwyczaje, Tybetu w Tybecie jest coraz mniej.</p>
<p>Chińczycy są bardzo przedsiębiorczym narodem i jeśli zwietrzą interes w przeniesieniu się do Tybetu, to masowo zaczną to robić. A rząd dba o to, żeby stworzyć tam atrakcyjne warunki &#8211; poprzez różnego rodzaju zachęty ekonomiczne. Nie zdziwiłbym się, gdyby Lhasa za 10 lat miała grubo ponad milion mieszkańców (przy dzisiejszych 250 tys.), z czego znaczna większość to będą Chińczycy. Pamiętaj, że w Chinach milion mieszkańców to takie małe miasto, a 250 tys. to zapadła dziura. W Chinach jest 60 miast z populacją powyżej miliona &#8211; dla porównania w Polsce miasto na sześćdziesiątym miejscu pod względem populacji ma około 100 tys. ludzi. Do tego, żeby populacja Lhasy eksplodowała, nie trzeba bardzo wiele. </p>
<p>Od osoby, która była w Tybecie kilka lat temu oraz kolejny raz w zeszłym roku, słyszałem, że Lhasa już teraz to całkiem inne miasto niż wcześniej. Da się to zauważyć na każdym kroku &#8211; i jeśli czują to turyści, to tym mocniej muszą to czuć autochtoni.</p>
<p>Zapomnij więc o małych kroczkach i o tym, że Tybet za 50 lat cokolwiek by osiągnął, bo za 50 lat nie byłoby już tego samego Tybetu. Za 50 lat będzie tam może 10% Tybetańczyków i będą żyli w świecie ani trochę nie podobnym do tego jaki wcześniej znali.</p>
<p>Ta kolonizacja to oczywiście tylko jedna strona medalu. Po drugiej stronie są próby sabotowania i wykorzenienia tybetańskich tradycji przez różnego rodzaju zakazy i represje ze strony państwa.</p>
<p>Ten proces &#8220;zachińszczania&#8221; Tybetu drastycznie przybrał ostatnio na sile, stąd jak mniemam dzisiejszy zryw Tybetańczyków &#8211; choć niestety jest to raczej taki ostatni krzyk rozpaczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
