4 sprawdzone sposoby jak zapobiec kradzieży treści
Podobnie jak przeciwko dużej liczbie innych rzeczy nie ma pewnej ochrony przed kradzieżą, zjawisko to występuje we wszystkich regionach i kulturach świata i gdyby kary jako sposób zapobiegawczy działały skutecznie problem przywłaszczania cudzego mienia dawno już zniknąłby z powierzchni ziemi.
Oczywiście nie jestem zwolennikiem całkowitego braku kar, ponieważ o ile prewencja (czytaj: zapobieganie) zazwyczaj jest mniej kosztowna, przykra i czasochłonna niż późniejsze stosowanie kary pozostaje tylko jednym z zagadnień bezpieczeństwa. Ważne jest jednak, że skuteczne zniechęcanie do kradzieży naszego mienia owocuje mniejszą ilością problemów niż czasochłonny pościg w celu jego odzyskania.
1. Powiedz, że treść jest chroniona
Pierwszym krokiem ochrony treści zwyczajowo jest powiadomienie o tym, że treść jest chroniona. Każdy czytający powinien o tym wiedzieć, ale podkreślenie faktu służy m.in. jako wiadomość dla potencjalnych złodzieji: "Wiem, że moja treść jest chroniona i nie zawaham się tej wiedzy użyć ." Ta wiadomość zazwyczaj przekazywana jest w formie:
- © 2008 topblogger.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
- Ten artykuł pochodzi ze strony topblogger.pl
- Więcej podobnych artykułów znajdziesz na stronie topblogger.pl itp.
2. Wstaw odnośniki do strony
Na szczęście nasz blog nie jest gazetą lub książką, i wykorzystując ten fakt możemy informacje słowną poprzeć odnośnikami do własnej strony. Jeśli ktoś nieupoważniony skorzysta z naszej treści przez kanał RSS otrzyma artykuł w którym wiekszość odnośników wskazuje na naszego bloga. Odnośniki możemy umieścić w różnych miejscach na różne sposoby np.:
- W stopce – np. © 2008 topblogger.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
- W liście podobnych wpisów (np. wtyczka ©Feed dla WordPress) – pomijając zwiększenie ruchu każdy punkt będzie linkiem do naszej strony.
- Jeśli nie ma możliwości użycia wtyczki możemy umieszczać linki w treści, sposób nieco bardziej pracochłonny ale równie skuteczny.
3. Oznacz wpis
Twierdząc, że wpis z założenia jest unikatowy nie powiem nic nowego, zamiast jednak za pomocą wyszukiwarek polować wyłącznie na fragmenty naszych niepowtarzalnych tekstów każdy wpis możemy opatrzyć tzw. "fingerprint" (tłum. odcisk palca). Ten unikatowy identyfikator z jednej strony wygląda "groźnie" i wspomaga działanie stopki, z drugiej strony ułatwia wyszukiwanie skopiowanych wpisów – wystarczy kod, nie musimy się głowić nad tym który fragment tekstu wybrać np. "(Identyfikator: i2SD9k4b06TBf7XM1ZAG)". Identyfikator możemy zdobyć na kilka sposobów np.:
- Korzystając ze wtyczki ©Feed, która poza identyfikatorem ma jeszcze wiele innych przydatnych funkcji.
- Samemu stworzyć identyfikator za pomocą generatora liczb losowych
- Skorzystać z konwersji tytułu wpisu na ciąg alfanumeryczny (tzw. haszowanie)
4. Spopularyzuj swój kanał informacyjny
Większa popularność bloga niesie ze sobą zwiększone ryzyko kradzieży treści, z drugiej strony jednak im bardziej nasza strona jest znana, tym łatwiej wykryć plagiat lub kopię za pomocą samych czytelników – 500 osób ma wiekszą szansę przypadkowo natknąć się na kopię naszego tekstu niż jeden blogger.
Podsumowanie
Prewencja jest mniej czasochłonna niż karanie i choć czasem trzeba komuś "dać po łapach" jest to nakład pracy który lepiej zachować sobie na specjalne okazje. Żaden sposób nie jest niezawodny, ale w przypadku prewencji naszym celem jest odstraszenie potencjalnych złodzieji a liczba sposobów prewencji zależy tylko i wyłącznie od pomysłowości autora bloga. Dla osiągnięcia najlepszego z możliwych rezultatu dobrze jest stosować dwa, trzy lub więcej sposobów jednocześnie.
Wolisz karać czy zapobiegać? Jakie są twoje sposoby prewencji? A może wcale nie warto zawracać sobie głowy profilaktyką?
- Dodaj
kanał rss
do swojego czytnika - Skorzystaj z
adresu trackback - Prenumeruj
kanał komentarzy

Kommentarze: 13 »
Można też wygenerować i dodać odnośnik do licencji Creative Commons. :-)
Zgadza się :). Do wyboru, do koloru i w zalezności od tego na jakich warunkach blogger udostępnia treść.
Hm, przydatna wtyczka – (c)Feed.
Wcześniej nie wiedziałem, że ma tyle możliwości – czytałem tylko ze można dodać stopkę ;) Ale w takim wypadku to już jest na moim blogu :P
Polecam, już kilka innych osób zaraziłem ;)
[...] noce na ich usuwaniu, wystarczy stworzyć prosty system filtrów komentarzy. Podobnie jak przy ochronie danych z kanału RSS i tutaj moim zdaniem najważniejsze [...]
Bardzo spodobały mi się treści na Twoim blogu.
Nie ukrywam, że będę tutaj częściej przebywał.
Tak jak stwierdziłeś linki są dobrym sposobem, żeby coś z kradzieży wynieść dla siebie :)
Polecam wtyczkę RSS Footer, która ma możliwość dodania do wpisów w RSS informacje skąd pochodzi wpis – link do strony głównej oraz do oryginału.
Dodatkowo używam Aizatto’s Related Posts, która nie ogranicza się tylko do posania linków do podobnych wpisów.
Dziękuję :)
Jeśli ktoś chce, to ukradnie, pytanie tylko ile musi się narobić.
Wolę copyfeed, bo ma jeszcze kilka innych opcji :)
Właśnie sobię odpaliłem. Nie zabardzo tylko wiem o co chodzi z tym fingerprint. Ja sam mam tam podać jakiś losowy ciąg znaków czy jak? Skrypt na jakiejś podstawie sam go określi?
To losowy ciąg znaków, skrypt określił, ale możesz też sam coś wstawić. Możesz go wyszukać np. w Google i zobaczyć kto podbiera twoją treść :)
Powiedz może jeszcze:
- po cholerę zakładasz blog, jeśli to są takie cenne treści
- co jest takiego cennego w Twoim konkretnym blogu
- wymień jednego cenionego bloggera, którego najważniejszym zmartwieniem jest uniemozliwienie skorzystania z jego wypowiedzi! Może Michalkiewić? Albo Korwin-Mikke? Senyszyn? Marcinkiewicz?
@fronda: tu nie chodzi o korzystanie z treści ale o powielanie jej w niezmienionej praktycznie formie i przypisywanie do tej treści autorstwa…
[...] do wpisu jak zapobiec kradzieży treści na blogu (ze stycznia 2008) pojawił się następujący komentarz: Powiedz może jeszcze: – po cholerę [...]
to ja zaproponuję sposób rozpaczliwy:
1. napisać tekst (ew. + img)
2. zrobić z tego plik .jpg
3. ustawić tenże jako tło wpisu na blogu
4. wstawić jako treść wpisu przezroczysty plik .gif czy .png
pewnie, że i to ukraść można, tylko co z tym potem zrobić?
… że wystarczy prosty OCR?
2a. gotowy plik .jpg pociąć na kwadraty i wstawić do treści blogu w komórki tabeli
2b. punkt 3 nie jest już potrzebny.
poza tym są różne zaawansowane funkcje, nie pamiętam już, czy w js, czy w php, które do schowka pakują zupełnie inny tekst niż zaznaczony do kopiowania.